Czytasz dzięki

Koronawirus dobił Motor Show w Genewie

opublikowano: 30-06-2020, 22:00

Tegoroczna wystawa się nie odbyła, przyszłoroczna nie odbędzie. Pod znakiem zapytania stoją też kolejne edycje.

Tegoroczna wystawa Geneva International Motor Show (GMIS) została odwołana parę dni przed rozpoczęciem. Powodem była pandemia koronawirusa. Teraz Salon International de l’Automobile, fundacja organizująca targi w Genewie, oznajmiła, że wystawa nie odbędzie się również w 2021 r. Powody? Powikłania po infekcji.

Organizowane corocznie od 1922 r. genewskie
targi motoryzacyjne zatrzymały tylko dwa wydarzenia. Pierwszym była II wojna
światowa, która uniemożliwiła zorganizowanie sześciu edycji. Drugim jest
pandemia. Z jej powodu odwołano już drugą edycję.
Zobacz więcej

Wojna i wirus:

Organizowane corocznie od 1922 r. genewskie targi motoryzacyjne zatrzymały tylko dwa wydarzenia. Pierwszym była II wojna światowa, która uniemożliwiła zorganizowanie sześciu edycji. Drugim jest pandemia. Z jej powodu odwołano już drugą edycję. Fot. Bloomberg

„Większość wystawców GIMS, która wzięła udział w naszym sondażu, oświadczyła, że prawdopodobnie nie wezmą udziału w edycji 2021 r.” — czytamy w oświadczeniu organizatora GMIS.

Genewska wystawa organizowana jest od 1905 r. Corocznie odbywała się od 1922 r. Od tamtego czasu do 2019 r. salon przerwany był tylko raz — między 1940 a 1946 r. GMIS stał się najbardziej prestiżową i chętnie odwiedzaną europejską wystawą motoryzacyjną. Edycję z 2019 r. odwiedziło ponad 600 tys. osób i ponad 10 tys. dziennikarzy.

Najbliższa przyszłość GMIS, tak jak innych takich wystaw, nie rysuje się różowo. W obliczu załamania sprzedaży aut producenci z pewnością odłożą inwestycje w targowe stoiska. Organizatorów może martwić również przyszłość. Od kilku lat wśród producentów obserwowana jest tendencja odwrotu od targowej formy prezentacji. Ostatnie targi motoryzacyjne w Paryżu (Paris Motor Show 2018) zasłynęły długą listą nieobecnych. Do Francji nie pojechało aż 10 liczących się producentów. Nie było m.in.: Volvo, Volkswagena, Opla i koncernu FCA. Pytani wówczas o powody targowej absencji przedstawicielekoncernów mówili o kosztach i słabym przełożeniu na sprzedaż. Kolejnym wielkim nieobecnym był Ford, który tłumaczy decyzję racjonalnym wydawaniem pieniędzy.

— Nie byliśmy w Paryżu. Taka decyzja podyktowana była racjonalnym dzieleniem budżetu reklamowego. Ford zdecydował się inwestować w inne kanały komunikacji — tłumaczył Mariusz Jasiński z Ford Polska.

Przedstawiciel Mazdy natomiast opowiadał o koncentracji wysiłków na imprezach, na których rzeczywiście można znaleźć klientów, a Volvo o tym, że formuła targowa po prostu traci na aktualności. Volvo jest zresztą pierwszym motoryzacyjnym koncernem, który na dobre zrezygnował z targowych występów.

— Ostatni raz byliśmy we Frankfurcie w 2014 r., a w Genewie w 2018 r. Coraz więcej producentów dołączało do nas, odwołując targowe wyjazdy. Pandemia koronawirusa jedynie przyspieszyła schyłek targów — uważa Stanisław Dojs z Volvo Car Poland.

Czy to oznacza koniec genewskiej wystawy? Niekoniecznie. Fundacja Salon International de l’Automobile jeszcze walczy. Po odwołaniu tegorocznej imprezy zwróciła się do kantonu genewskiego o wsparcie finansowe na pokrycie strat. Otrzymała promesę pożyczki (na blisko 17 mln CHF), jednak warunkiem jej udzielenia było zorganizowania GMIS w 2021 r., co po oświadczeniach producentów okazało się niewykonalne. Fundacja zdecydowała się na sprzedanie wystawienniczego biznesu spółce Palexpo, właścicielowi obiektów, w których odbywa się GIMS. Ma to uratować imprezę. Przypomnijmy, że GIMS to największa impreza publiczna w Szwajcarii. Dzięki niej kasa kantonu genewskiego zasilana była około 200 mln CHF rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane