Okazało się bowiem, że pojawiła się nowa fala zachorowań, a infekcja może łatwiej przenosić się niż dotychczas przypuszczano. Wśród nowych przypadków są osoby zatrudnione w szpitalach m.in. jako salowe czy personel sprzątający. Wzbudziło to wśród handlujących niepokój i obawę, że choroba może jednak odcisnąć bolesne piętno na światowej gospodarce i mieć poważne konsekwencje.

Spekulacje te zdołały przebić nadspodziewanie dobre dane makro z amerykańskiej gospodarki.
Zgodny z oczekiwaniami okazał się wzrost liczby tzw. nowych bezrobotnych. Za to prognozy przebiły wskaźniki Fed z Filadelfii (wzrósł mocno, podczas gdy oczekiwano spadku) oraz indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board.
W czwartek w przeciwieństwie do poprzednich dni, najmocniej na wartości traciły udziały spółek technologicznych.
Przecenę w segmencie spółek zaawansowanych technologii napędzały spadki notowań akcji takich tuzów jak Microsoft, Apple czy Amazon.
Gwiazdą czwartkowej sesji została E*Trade Financial, elektroniczna platforma brokerska do handlu aktywami finansowymi. Cena jej akcji zwyżkowała momentami o ponad 24 proc. po informacji, że zamierza przejąć ją bank Morgan Stanley w ramach transakcji o wartości 13 mld USD, opartej w całości o wymianę akcji.
Na zamknięciu sesji wskaźnik blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 0,44 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 tracił 0,44 proc zaś technologiczny Nasdaq spadł o 0,67 proc.