Korporacje wychodzą z mody

opublikowano: 07-01-2016, 22:00

Podwyżki, dużo ofert, moda na lokalne firmy… Na rynku pracy nie będzie rewolucji, raczej umocnią się obecne trendy.

Tylko co czwarta firma (24 proc.) spodziewa się poprawy swojej sytuacji ekonomicznej, mimo to aż 40 proc. przedsiębiorców chce w tym roku zwiększyć zatrudnienie, a 45 proc. mówi o podwyżkach płac — wynika z „Pulse of Economy 2015”, polskiej części badania KPMG zrealizowanego w Europie Środkowo-Wschodniej.

Fotolia

Warunki dyktuje pracownik

Umiarkowany optymizm co do wyników finansowych, a jednocześnie duża skłonność do inwestowania w personel i wynagrodzenia. Jak wyjaśnić ten paradoks? Po pierwsze, od wielu miesięcy krajowy biznes doświadcza problemów kadrowych, a pieniądze to dobry argument podczas rekrutacji. Po drugie, nikt od menedżerów lepiej nie zdaje sobie sprawy, że jeśli nie powiększą zespołu, mogą zapomnieć o zyskach.

— Przedsiębiorstwa dokonały radykalnej restrukturyzacji zatrudnienia w latach 2009-10, obawiając się kryzysu gospodarczego w Polsce. Dziś kadra zarządzająca doskonale zdaje sobie sprawę, że dalszy rozwój ich spółek może wymagać dodatkowych rąk i mózgów — podkreśla Leszek Wroński, partner i szef usług doradczych w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Co równie ważne, zarobki tracą na znaczeniu. Potwierdza to ankieta przeprowadzona pod koniec ubiegłego roku przez firmę rekrutacyjną Antal — pytani o czynniki, które decydują o atrakcyjności danego pracodawcy, specjaliści i menedżerowie częściej wskazywali na styl zarządzania i kulturę organizacyjną przedsiębiorstwa (41 proc.) niż na wysokość pensji. A największy odsetek respondentów (45 proc.) oświadczył, że zwraca uwagę przede wszystkim na renomę spółki (chodzi zarówno o rynkową rozpoznawalność, jak i klasę oferowanych produktów i dostępnych technologii).

— Znana marka pozwala odczuć pracownikowi, że został doceniony jako atrakcyjny kandydat. Inne trudno mierzalne elementy, które są dlań istotne, to atmosfera w firmie i kultura pracy — komentuje Małgorzata Pukropek z Antal HR Consulting.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Skoro popularne logo ma tak wielką moc przyciągania, czy mniejsze firmy nie powinny się obawiać kłopotów kadrowych? Bynajmniej — twierdzą specjaliści rynku pracy.

Bo małe, zdaniem kandydatów, znowu jest piękne. A korporacje nie wywołują już takiego pożądania jak jeszcze kilka lat temu. Kojarzą się z rozbudowaną hierarchią, skostnieniem, sztucznym językiem i dziesiątkami pozwoleń, które trzeba uzyskać, aby zrobić coś naprawdę twórczego. Programista Paweł Kramarski wybrał mikrospółkę o nazwie e-point, ponieważ nie lubi przerostu biurokracji.

Jak zapewnia, tą samą drogą podąża wielu jego kolegów ze studiów, którzy tak jak on chcą mieć większą kontrolę nad swoim życiem i pracą. Niektórym wróżono zawrotną karierę w międzynarodowych strukturach. Woleli jednak działać na mniejszą skalę, lecz zgodnie z tym, co podpowiada im serce.

— Zwolenników małych firm będzie przybywać. Nic dziwnego. Są dynamiczne, nie biega się w nich z narady na naradę i wieloetapowych procesów decyzyjnych, wspomaganych wymianą e-maili i konsultacjami z prawnikiem. Aby cokolwiek zrobić, wystarczą dwa telefony — zachwala Paweł Kramarski.

Recepta na lojalność

Kandydaci mogą przebierać w ofertach zatrudnienia. Według Leszka Wrońskiego, dotyczy to nawet młodych, którym w ostatnich latach trudno było znaleźć posadę. To, co cieszy pracowników, zasmuca pracodawców (i kadrowców), którzy muszą stawać na głowie, aby pozyskać i zatrzymać odpowiednich fachowców.

— Jednym z największych wyzwań dla działów HR jest skuteczne budowanie zaangażowania pracownika i identyfikacji z firmą. Co zrobić, by móc liczyć na jego lojalność? Trzeba sprawić, aby czuł — po pierwsze — że jest częścią zespołu, a po drugie — że ma rzeczywisty wpływ na rozwój firmy — tłumaczy Krzysztof Jakubowski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane