Bauer: kosmos i róg Wyspiańskiego

Rafał Bauer, inwestor
02-01-2018, 22:00

Małe kraje mogą i powinny mieć wielkie ambicje, ale nie powinno im brakować zdrowego rozsądku.

Początek roku to tradycyjnie okazja do snucia przyszłych scenariuszy, które w czasach tak ciekawych jak obecne coraz bardziej przypominają scenariusze politycznych thrillerów. Pod tym względem rok 2018 będzie rokiem szczególnym: patchwork ważnych rocznic i wydarzeń, które z całą pewnością okażą się brzemienne w skutki, co zapewni juniorowi trwałe miejsce w ludzkiej pamięci. Ów mroczny nimb nowego roku ujawnił się w pełnej krasie w prognozach Saxo Banku, który w nowym roku spodziewa się prawdziwego finansowego tsunami.

Zobacz więcej

Rafał Bauer, inwestor ARC

Jakkolwiek są to jak zwykle prognozy, które mają szokować i zmuszać do myślenia, to upadek bitcoina (po szarży do 60 tys. USD), załamanie S&P i wprowadzenie przez Chiny petrojuanów brzmią złowieszczo realnie w świecie, który powoli przyzwyczaja się do realizacji scenariuszy najbardziej niewiarygodnych. Może jednak okazać się, iż w gąszczu ważnych wydarzeń światowym mediom i obserwatorom umknie jedno, które być może zrówna się kiedyś z wagą odkrycia Krzysztofa Kolumba. 31 lipca 2018 roku w ramach projektu pod wiele mówiącą nazwą „Living with a star” NASA wystrzeli sondę Parker, której celem będzie nie tylko zbliżenie się do Słońca, ale zbadanie jego korony i hemisfery.

Oznacza to — ni mniej, ni więcej — tylko tyle, że po dziesięcioleciach prób zdołano stworzyć pancerz, który jest na tyle lekki, aby był w stanie dźwigać mały obiekt kosmiczny, a jednocześnie na tyle odporny, aby mógł wytrzymać olbrzymią temperaturę. Przypadek? Skądże znowu. Choć projekt rozpoczęto jeszcze w latach 60., realnych kształtów nabrał w… 2008 roku, po rosyjskiej akcji w Gruzji i iście kosmicznego przyspieszenia po zajęciu Krymu w roku 2014. Najwyraźniej w Waszyngtonie uznano, iż czas na wypracowanie fundamentalnych przewag, a tradycyjny balance of power oparty na głowicach jądrowych dalszej próby czasu już nie wytrzyma.

Jaki to ma zwiazek z lotem sondy? Zasadniczy. Według publikacji Narodowej Akademii Nauk USA, solidny rozbłysk na Słońcu i wywołana nim burza mogłaby skutecznie pozbawić prądu całe Wschodnie Wybrzeże USA, generując idące w biliony dolarów straty. Celem sądy Parker jest m.in. zbadanie zachowania wiatru słonecznego oczywiście po to, aby dzięki temu poprawić jakość prognozowania kosmicznej pogody. Tyle że nie od dzisiaj wiadomo, iż naukę w ogóle, a badania kosmosu w szczególności do przodu popychają wojskowi.

A tych cieszy nie tylko unikatowy pancerz sondy, będący kamieniem milowym w dziedzinie punktowego i stałego oddziaływania ekstremalnej temperatury (co znajdzie praktyczne zastosowanie w kolejnych generacjach pancerza czołgowego typu Chobham, który dzisiaj stanowi podstawową ochronę amerykańskich czołgów Abrams), ale również, a może przede wszystkim, badanie burzy magnetycznej, czyli zjawiska, które po okiełznaniu pozwoliłoby zamienić w bezużyteczny złom niemal wszystkie współczesne instalacje wojskowe.

Taki argument w rękach Waszyngtonu pozwoliłby zapewne podtrzymać imperialną pozycję USA podgryzaną przez Chiny, które nomen omen właśnie w 2018 roku mają awansować na pozycję największej gospodarki świata. Tymczasem sonda badać będzie również samo promieniowanie kosmiczne, co ma zapewne związek z przełamaniem bariery przemysłowej dla silnika opartego na tym źródle energii, który jeszcze w 1901 roku opatentował… Nicola Tesla. Cokolwiek jednak dalej się wydarzy, udany lot sondy będzie z pewnością wydarzeniem przełomowym, które na trwałe zmieni krajobraz nauki, a zapewne również wojskowości. Uzasadnia to z nawiązką wydatki poniesione na ten program badawczy, przekraczające już 1,5 mld USD.

Warto sobie uświadomić, że ta kwota to niemal 1/4 całości wydatków na badania i rozwój, które odnotował… GUS w Polsce w roku 2016. Mimo iż jest to już nieco ponad 1 proc. PKB, nadal trudno zakładać, iż przy takim budżecie Polska ma szansę stać się oazą innowacyjności, chociaż awansowała ostatnio z 39. na 38. miejsce w rankingu Global Innovation Index. Może jednak się okazać, że obchody 100-lecia odzyskania niepodległości uświetni uruchomienie innowacyjnej instalacji, i to na dodatek opartej na modnej obecnie w mediach sztucznej inteligencji.

W Radzikowie pod Słupskiem kończy się właśnie budowa amerykańskiej bazy rakietowej, w której zostanie zainstalowany system przechwytywania rakiet balistycznych SM-3 IIA. Baza w lipcu 2018 roku otrzyma 24 pociski mające zapewnić bezpieczeństwo (oczywiście jeśli wierzyć niegdysiejszym zapewnieniom Hillary Clinton)… USA na wypadek, gdyby zechciał je zaatakować Iran. Federacja Rosyjska ma jednak swoje zdanie w tej materii i dlatego też mniej więcej w tym samym momencie wyposaży bazę w Czernichowsku (obwód kaliningradzki) w pociski balistyczne 9k720 Iskander-M na platformach mobilnych.

Warto pamiętać o jednym: jakkolwiek by nie napinać muskułów w Warszawie, geopolitycznej matematyki przeskoczyć się nie da. Nawet gdyby odłożyć na bok wszelkie analogie do lat 30. XX w., a następnie uwierzyć, że sojusz taktyczny prawicowej Austrii, Węgier, Polski, Słowacji i Czech może mieć jakikolwiek wpływ na politykę Unii Europejskiej, to nie da się przeoczyć faktu, iż taki sojusz leży ściśle w interesie… Federacji Rosyjskiej. Ją natomiast w marcu 2018 roku czekają kolejne wybory prezydenckie, w których faworytem jest Władimir Putin, i trudno zakładać, iż w czwartej elekcji cokolwiek mu przeszkodzi.

Tarcza antyrakietowa w Polsce na pewno umocni polsko-amerykańskie braterstwo broni, ale przecież nie ma najmniejszych szans, aby amerykańscy towarzysze skorzystali ze swojej instalacji na rozkaz, który otrzymają z MON. Symbolem odzyskania niepodległości stanie się zatem instalacja militarna, na którą nasze niepodległe państwo nie ma i nie będzie mieć najmniejszego wpływu. Małe kraje mogą i powinny mieć wielkie ambicje, ale nie powinno im brakować zdrowego rozsądku. Jego przypływ byłby istotnym aktywem w roku 2018 na nizinie nadwiślańskiej, ponieważ nikt nie pomoże nam lepiej niż my sami sobie. No, chyba że nam się róg zgubi. Znowu.

Wszystkie felietony z serii "Co nas czeka">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Bauer, inwestor

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Co nas czeka w 2018 / Bauer: kosmos i róg Wyspiańskiego