Kosztowna budowa sieci

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2004-08-12 00:00

Rosyjskie ramię warszawskiego Hoopa w tym roku zmniejszy sprzedaż, ale powinno wyjść na plus — obiecuje zarząd giełdowej spółki.

Rosyjskiej spółce Megapak, w której połowę udziałów ma Hoop, notowany na GPW producent napojów, nie uda się w tym roku powtórzyć ubiegłorocznych przychodów na poziomie 347,6 mln zł.

— To skutek spadku produkcji obcych marek. Nasze produkty — Hoop i Arctic — rosną w tempie kilkudziesieciu procent, ale obawiamy się, że to nie wystarczy, aby zrekompensować ubytki — mówi Dariusz Wojdyga, prezes i największy udziałowiec Hoopa.

Wygląda jednak na to, że grupa Megapaku zakończy ten rok z niewielkim, ale jednak zyskiem. W 2003 r. nie udało się tego dokonać. Sama spółka produkcyjna zarobiła co prawda 3,85 mln zł, ale zależny od niej Dom Handlowy Megapak, zajmujący się dystrybucją, stracił prawie 5 mln zł.

— Wynika to z dużych nakładów ponoszonych przez spółkę na działania reklamowe i marketingowe — tłumaczy Dariusz Wojdyga.

W ubiegłym roku promocja w Rosji marki wody Arctic pochłonęła 2,5 mln USD. Gdyby nie to, grupa miałaby spory zysk. W tym roku na promocję samego produktu Hooch (napój niskoalkoholowy) pójdzie około 1 mln USD, ale, według prezesa, nie przeszkodzi to w osiągnięciu zysku przez całą grupę.

— Ten rok stoi głównie pod znakiem inwestycji — zapewnia Dariusz Wojdyga.

Chodzi głównie o budowę sieci sprzedaży na terenie okręgu moskiewskiego. Megapak „zaatakował” w tym rejonie 11 miast powyżej pół miliona mieszkańców. Spółka pojawiła się też m.in. w Krasnodarsku, Rostowie, Ufie i Samarze. Pierwsze efekty zresztą już są. Miesięczna sprzedaż napojów bezalkoholowych grupy Megapak wzrosła do 2,3 mln litrów — z 800 tys. litrów przed rokiem.

— Prawdziwe żniwa z inwestycji przyjdą w 2005 r. — deklaruje prezes Hoopa.