Netia jest tak zdeterminowana, by na koniec roku mieć 200 tys. umów, że godzi się nawet dopłacać do usług.
Do realizacji pierwszej z obietnic ogłoszonych w kwietniu (200 tys. szerokopasmowego internetu) Netii brakuje ponad 60 tys. klientów. Największy operator alternatywny liczy, że przyciągną ich atrakcyjne promocje dla nowych klientów. Według analizy Urzędu Komunikacji Elektronicznej, promocyjna oferta Netii może być tańsza nawet o 35 proc. od usług TP.
Wielka determinacja
Nowi klienci Netii, którzy do końca lipca podpiszą z operatorem 3-letni kontrakt, będą przez rok cieszyć się darmowym dostępem do internetu. Mniej z tego cieszyć się będą akcjonariusze giełdowego operatora, bo w okresie obowiązywania całego kontraktu będzie on świadczył usługi poniżej kosztów. Z naszych wyliczeń wynika, że marża ujemna w przypadku umowy na 36 miesięcy z łączem 1 Mbit/s sięga nawet 12 proc., i to licząc tylko opłaty dla Telekomunikacji i za dostęp do innych sieci internetowych. Konkurenci największego alternatywnego operatora nie mają złudzeń, że łączne koszty, jakie będzie ponosił, świadcząc usługi, znacznie przewyższą wysokość abonamentu, który otrzyma od klientów. Oprócz wyżej wymienionych opłat złożą się przecież na nie m.in.: obsługa klienta, wsparcie techniczne, prowizje dla partnerów, którzy pozyskają dla niego klientów podczas promocji i koszt realizacji dużej kampanii reklamowej. Do każdego klienta, który podpisze 3-letni kontrakt, Netia dopłaci co najmniej kilka złotych miesięcznie.
— Netia nie będzie w stanie wykazać marży na usłudze. Koszty są takie same dla wszystkich operatorów alternatywnych — przekonuje szef jednego z konkurentów.
— Obecna promocja nie przyniesie operatorowi ani pozytywnego skutku finansowego, ani marketingowego. Jest za to kosztowna i naraża Netię na świadczenie usług poniżej kosztów. Wizerunek Netii jako taniego dostawcy internetu za kilka tygodni skutecznie zatrą promocje konkurentów — tłumaczy Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.
Inwestycja w przyszłość
Dla Netii to jednak inwestycja w lepszą przyszłość.
— Oferta jest opłacalna, chcemy bowiem pozyskać klientów na dłuższy okres — wyjaśnia Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.
Netia inwestuje w budowę bazy abonenckiej, aby w przyszłości sprzedawać inne usługi, np. głosowe. Na razie jednak sprzedaż dostępu do internetu dla abonentów TP szła opornie. W ciągu ostatnich dwóch tygodni firma przyłączyła 1,5 tys. klientów. Nowa promocja może sytuację poprawić, mimo sezonu wakacyjnego zainteresowanie jest bardzo duże.
— Dziennie wysyłamy kurierem kilkaset umów, czasem do tysiąca dziennie — mówi Jolanta Ciesielska.
„Szybki Internet — rok za darmo” — łącze 1 Mbit/s dla klientów sieci TP
Średnie miesięczne ceny netto usługi w czasie trwania kontraktu (36 mies.) z własnym modemem DSL.
Cena usługi 27,01
Koszty usługi* 30,34
Strata w PLN (3,33)
Strata w proc. (12)
tylko opłaty dla TP i za operatorski dostęp do internetu bez kosztów promocji, obsługi technicznej, obsługi klientów, kampanii reklamowej.
Źródło: PB
Transakcje wiązane
Netia próbuje się utrzymać na powierzchni, wprowadzając kolejne strategie. Na razie jednak nie widać ich w wynikach finansowych. Spółka miała w pierwszym kwartale 2007 r. 37,85 mln zł skonsolidowanej straty netto, w porównaniu z 10,78 mln zł rok wcześniej. Jej przychody w pierwszych trzech miesiącach roku wyniosły 204,4 mln zł (218,4 mln zł przed rokiem). Spadek był spowodowany słabszą sprzedażą usług hurtowych i interkonektowych. Spadła także sprzedaż usług głosowych. Zarząd Netii zapewniał, że do końca 2007 r. spółka znów ma notować wzrost przychodów i zamierza to osiągnąć głównie dzięki usługom szerokopasmowym. Netia chce również, by jej klienci szybkiego internetu korzystali z połączeń głosowych.