Kosztowny ten sondaż

Jacek Zalewski
18-05-2004, 00:00

Komitety wyborcze startujące do Parlamentu Europejskiego wylosowały wreszcie numery list (patrz ramka poniżej) i kampania mogła ruszyć całą mocą. Drukarnie plakatów, ulotek i innych materiałów propagandowych mają pełne portfele zamówień.

Już wstępna analiza programów wyborczych — zwłaszcza ich wątków gospodarczych — prowadzi do wniosku, iż większość partii w ogóle nie rozumie, czym jest Parlament Europejski. Organ ów, obradujący w Strasburgu i Brukseli, reprezentuje wyłącznie interesy ogólnowspólnotowe, tak jak Komisja Europejska. Racje państw członkowskich ścierają się zupełnie gdzie indziej — na posiedzeniach Rady Unii Europejskiej (Rady Ministrów), a także na okresowych szczytach Rady Europejskiej z udziałem szefów państw i rządów. I w związku z tym 54 europosłów, wybieranych przez nas 13 czerwca, nie powinno się traktować jako reprezentacji Polski! W Strasburgu i Brukseli zostaną oni rozrzuceni po frakcjach politycznych i teoretycznie powinni zapomnieć — tak jak komisarze — o kraju swego pochodzenia.

Ponieważ jednak nasi przyszli eurodeputowani sami nie mają pojęcia, na czym konkretnie ma polegać ich praca i jaki będzie bezpośredni udział legislacji unijnej w systemie prawa krajowego — to nie ma co się dziwić, że istoty wyborów do PE tym bardziej nie rozumie polski elektorat. I z tego punktu widzenia całkiem naturalne wydaje się niepisane porozumienie obu stron eurokampanii — skoncentruje się ona na tematach krajowych, czyli zwalczaniu bezrobocia, poprawie ochrony zdrowia, wysokości podatków etc.

Eurowybory nigdy nie miały u nas wysokiej rangi, ale w aktualnej sytuacji politycznej ich rola sprowadza się wyłącznie do kosztownego sondażu przed oczekiwanymi wkrótce przedterminowymi wyborami do parlamentu krajowego. Czy jego wyniki przynajmniej będą wiarygodne? Mogą zostać skażone niewielką frekwencją. Liczba N (respondentów) na razie pozostaje kompletnie nieznana. Dokładniej daje się ustalić operat — według stanu na 31 grudnia 2003 r. liczył on 29 813 034 uprawnionych do głosu...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kosztowny ten sondaż