Co czwarty aktywny zawodowo Polak zrezygnował z wakacji. Ale ponad połowa respondentów deklaruje chęć wyjazdu na urlop — wynika z badania Devire. Czy to oznacza, że większość z nas lubi i umie odpoczywać? Nic bardziej mylnego. 57 proc. ankietowanych przyznało, że zdarzyło się im wcześniej pracować podczas urlopu. I trudno oczekiwać, że tym razem będzie inaczej.
— Przypuszczam, że odsetek Kowalskich łączących wypoczynek z pracą będzie większy niż w ostatnich latach. Wywołanyprzez pandemię kryzys wiąże się z niepewnością. Wielu z nas obawia się o swoje zatrudnienie, więc chcemy wykazać się przed szefem zaangażowaniem i efektywnością — mówi Katarzyna Janczuk, trenerka biznesu.
Tylko 1 proc. uczestników sondażu jest w czasie urlopu offline. Pozostali zabierają z sobą smartfony i laptopy. Jednocześnie 82 proc. osób deklaruje, że nie zamierza na wyjeździe wykonywać obowiązków zawodowych. Najwidoczniej odbierania służbowych mejli czy połączeń telefonicznych nie traktujemy już jako pracy. Czym tłumaczyć zatarcie granicy między sferą prywatną a służbową?
— Zezwalając na pracę zdalną, wielu pracodawców zaczęło oczekiwać dostępności swoich pracowników pod telefonem 24 godziny na dobę. Ludzie się na to zgadzają, i to nawet w trakcie urlopu — wyjaśnia Michał Młynarczyk, prezes Devire i członek zarządu Polskiego Forum HR.
Sześciu na 10 badanych twierdzi, że ich stanowisko wymaga stałego kontaktu z firmą. Co trzeci uważa, że bycie w ciągłej dyspozycji to powinność wobec pracodawcy. Co piąty nie umie zapomnieć o pracy, nawet gdy się opala na plaży w Juracie.
— Najwyższy czas powstrzymać to szaleństwo. Produktywny, kreatywny i zaangażowany jest tylko człowiek wypoczęty — podsumowuje Katarzyna Janczuk.