Kowary chcą zrzucić długi

Przemysław Moszumański
opublikowano: 2001-08-16 00:00

Kowary chcą zrzucić długi

Fabryka Dywanów Kowary rozpoczęła postępowanie układowe z wierzycielami. Spółka, której długi sięgają 37 mln zł, chce, by układem objąć 23 mln zł. Zarząd proponuje też, by 40 proc. z tej kwoty zostało umorzone. Jeden z głównych wierzycieli — francuska spółka Chargeuers — zgodzi się na takie rozwiązanie.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze otworzył postępowanie układowe wobec należącej w 57 proc. do NFI Hetman Fabryki Dywanów Kowary (woj. dolnośląskie). Długi, sięgające 37 mln zł, to efekt problemów rynkowych firmy oraz kosztownej restrukturyzacji.

— W połowie lat 90. rodzimy rynek został zalany tanimi produktami z Belgii i Dalekiego Wschodu. Były one wykonane w taniej technologii igłowej. Kowary nie mogły produkować tak tanio, by móc z nimi konkurować. W rezultacie nastąpiło gwałtowne załamanie popytu na produkty spółki — mówi Paweł Boksa, zastępca dyrektora inwestycyjnego CA IB Fund Management, zarządzającego NFI Hetman.

Do głównych wierzycieli Kowar należą Bank Śląski i Bank Zachodni WBK. Jednak układ ma objąć jedynie zobowiązania handlowe wynoszące 23 mln zł. Swoich należności domagać się będzie grupa prawie 180 wierzycieli. Wśród nich jest jeden z największych dostawców wełny — francuska firma Chargeurs.

Francuzi mówią: tak

— W czasie największych kłopotów firma kupowała na kredyt, głównie od dostawców wełny. Teraz musimy je spłacić. Do układu wejdą jedynie wierzytelności handlowe. Nasza propozycja to rozłożenie 60 proc. długu na kilka lat i umorzenie pozostałych 40 proc. Wiem już, że spółka Chargeurs — główny kontrahent Kowar — będzie głosować za przyjęciem układu — ujawnia Paweł Boksa.

Optymistyczna wizja

Przedstawiciele Kowar optymistycznie patrzą na sytuację na rynku. Ich zdaniem, jedynym problemem spółki jest zadłużenie. Są jednak pewni, że uda się je niedługo spłacić.

— Nasza sytuacja jest bardzo dobra. Zakończyliśmy restrukturyzację kosztów. Uporaliśmy się też z problemami dotyczącymi sprzedaży oraz wprowadziliśmy konkurencyjny okres dostaw produktów. Spółka ma obecnie więcej zamówień niż jest w stanie obsłużyć. W porównaniu z poprzednimi latami sytuacja na rynku jest dla nas o wiele bardziej korzystna i z każdym rokiem zwiększamy sprzedaż. Po zakończeniu postępowania układowego, gdy tylko bilans przedsiębiorstwa się poprawi, NFI Hetman zacznie szukać inwestora dla spółki — dodaje Paweł Boksa.

— Krajowy rynek jest trudny. Na szczęście nie odczuwamy tego zbyt mocno. Mamy stałych odbiorców, także za granicą, i nasza sprzedaż również się ustabilizowała — mówi Edward Pruszkowski z działu sprzedaży firmy Weltom, jednego z największych konkurentów Kowar.

Możesz zainteresować się również: