W pierwszym kwartale 2002 r. KPN poprawił wyniki finansowe, ale nadal boryka się z problemem 15,4 mld EUR długu.
Holenderski telekom KPN zanotował w pierwszym kwartale 2002 r. 18-proc. wzrost zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA). Firma zarobiła w tym czasie ponad 1 mld EUR (3,77 mld zł). Jednocześnie zmniejszyła ujemny wynik netto z 539 mln EUR (2,03 mld zł) po I kw. 2001 r. do do 348 mln EUR (1,31 mld zł), przy sprzedaży sięgającej 3,26 mld EUR (12,29 mld zł). Analitycy twierdzą, że jest to sygnał poprawy jej sytuacji. KPN uzasadnia obecną stratę koniecznością zakupu licencji na telefonię komórkową trzeciej generacji oraz odpisania wartości 40-proc. udziału w borykającej się z finansowymi problemami internetowej spółce KPNQwest. Spółka ta zapowiedziała w ubiegłym tygodniu, że jeżeli nie uda jej się zredukować długów oraz znaleźć kupca, to pozostanie bez środków do kontynuowania działalności.
Tymczasem sam KPN jest bardzo zadłużony. Zobowiązania spółki wynoszą prawie 15,4 mld EUR (58,05 mld zł). Firmie udało się uniknąć ogłoszenia upadłości w 2001 r. po emisji nowych akcji na kwotę 5 mld EUR (18,85 mld zł). Trzeba jednak dalej szukać oszczędności. Firma zapowiada, że zredukuje z tego powodu 5,2 tys. miejsc pracy w 2002 r. oraz następnych 1,3 tys. w przyszłym roku. Po planowanych cięciach w firmie pozostanie prawdopodobnie 32 tys. pracowników. W pierwszym kwartale tego roku pracę straciło już 2,1 tys. osób.
— Zamierzamy zmniejszyć zatrudnienie oraz oszczędzać na wydatkach KPN, aby przyspieszyć wzrost zysku — mówi Ad Scheepbouwer, prezes KPN.