Nie doprowadzono także do deregulacji gospodarki. Nadal kilkadziesiąt dziedzin działalności podlega różnego rodzaju reglamentacjom. Otrzymaliśmy szansę na wzmocnienie koniunktury gospodarczej i promocję za granicą w postaci prawa organizacji - wspólnie z Ukrainą - Euro 2012. Niestety, szansy tej na razie nie wykorzystujemy.
Rok 2007 to czas gwałtownego wzrostu wynagrodzeń (o ok. 12%), który wyraźnie przekracza wzrost wydajności pracy. Rosnące koszty pracy przekładają się na spadek konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na rynku międzynarodowym, co ma także wpływ na obniżenie oceny atrakcyjności Polski przez inwestorów zagranicznych. Utrzymująca się w niektórych branżach presja płacowa, negatywnie odbija się na konkurencyjności firm. Efektem tej presji jest brak lokowania zysków w inwestycje i nowe technologie, co ewidentnie obniża konkurencyjność przedsiębiorstw - podkreśla Andrzej Malinowski, prezydent KPP. W roku 2007 bezrobocie spadło o 5 punktów procentowych. Niemniej jednak wskaźnik ten jest nadal jednym z najwyższych w Europie - wynosi ok. 11%.
Tymczasem przedsiębiorcy zgłaszają, że dysponują ok. 250 tys. wolnych miejsc pracy. Można więc mówić o tym, że mamy na rynku do czynienia z sytuacją, w której pracownicy są w lepszej sytuacji niż pracodawcy. Jednocześnie widać wyraźne niedostosowanie systemu oświaty do potrzeb rynku pracy. Zjawisko to KPP sygnalizowało w "Raporcie o pracy". Propagowanie i upowszechnianie kształcenia ustawicznego powinno być częścią zmian w systemie edukacji, zawłaszcza na średnim i wyższym poziomie nauczania. Należy dążyć do większego dopasowania kwalifikacji absolwentów do potrzeb rynku pracy. Zwłaszcza położyć większy nacisk na kierunki ścisłe i techniczne - podkreśla Andrzej Malinowski, prezydent KPP.
Mijający rok to okres dynamicznego rozwoju gospodarczego. Możliwie - choć niekoniecznie -że był to szczyt koniunktury gospodarczej, ponieważ pojawiają się już symptomy jej osłabienia. Pilne jest więc przeprowadzenie działań ukierunkowanych na stworzenie stabilnych podstaw umożliwiających zrównoważony rozwój gospodarczy. Celowi temu podporządkować należy politykę gospodarczą państwa. Należy ograniczać sztywne wydatki państwa, tak aby możliwe było zmniejszenie obciążeń fiskalnych i pozafiskalnych przedsiębiorstw oraz dalsze obniżanie kosztów pracy. Stworzy to warunki do dalszego rozwoju przedsiębiorczości oraz poprawi konkurencyjność naszych przedsiębiorstw na globalnym rynku.
Rok 2007 był czasem wyborczym, a co za tym idzie - niestety - okresem
rozdawania przez polityków kosztownych prezentów. Właśnie przez takie decyzje -
jak zmiana zasad waloryzacji rent i emerytur, czy też zwiększenie ulgi
podatkowej na dzieci - udział wydatków sztywnych
w przyszłorocznym budżecie
przekroczy 70%. Jest to działanie niekorzystne z punktu widzenia rozwoju
gospodarczego i nie zmniejsza deficytu budżetowego, co powinno być priorytetem.
W minionym roku zabrakło reformy finansów publicznych. Ich stan powoduje, że
podjęcie takich decyzji jest już koniecznością, a nie możliwością. Polityka
rozdawnictwa jest jedną z przyczyn wysokiego wzrostu inflacji. Zjawisko to może
utrudniać nasze wejście do strefy euro. W tym roku praktycznie zatrzymano proces
prywatyzacyjny. Mieliśmy do czynienia także ze znacznym wzrostem wartości
złotówki. Oprócz pozytywnych stron, zmniejsza to jednak opłacalność eksportu.
Kolejny raz nie zrobiono nic, co pozwoliłoby na zdynamizowanie rozwoju formuły partnerstwa publiczno - prywatnego. Ten model współpracy na zachodzie Europy pozwala na realizację inwestycji budowlanych - ale także innego rodzaju przedsięwzięć - szybciej, taniej i efektywniej. Niestety w Polsce przedsięwzięć opartych o tę formułę jest niewiele, czego powodem jest przede wszystkim zła podstawa prawna oraz brak wsparcia ze strony administracji centralnej. Tymczasem partnerstwo publiczno - prywatne powinno być szeroko stosowane przy organizacji Euro 2012. Musimy udoskonalić procedury inwestycyjne, znowelizować prawo budowlane, odformalizować procesy uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego - dodaje Andrzej Malinowski, prezydent KPP.
Pod koniec 2007 roku w polskiej polityce zagranicznej nastąpiło odwrócenie
niekorzystnych trendów, które kształtowały ją w okresie ostatnich 2 lat. Zmiana
stylu i klimatu jej prowadzenia dobrze rokuje przyszłości polskiej
dyplomacji i międzynarodowym interesom Polski. Powstały warunki na reaktywowanie
dialogu politycznego w ramach trójkąta weimarskiego oraz wznowienia rozmów
z
Rosją. Został podpisany Traktat Reformujący, który stwarza możliwość szeroko
rozumianego rozwoju przedsiębiorczości na większą niż dotychczas skalę i
wspomoże reformowanie prawnego otoczenia biznesu. 21 grudnia 2007 roku Polska
weszła też do strefy Schengen. Zdaniem KPP przystąpienie do strefy Schengen
przyniesie wymierne korzyści ekonomiczne polskim pracodawcom, wynikające z
likwidacji utrudnień w przekraczaniu naszej granic w obrębie strefy.
Mijający rok według KPP był rokiem straconych szans dla ochrony zdrowia. Odczuwalny był brak dialogu pomiędzy stroną rządową i środowiskiem lekarzy, zaś konflikty zażegnywane były tzw. protezami prawnymi a nie rozwiązaniami systemowymi i długofalowymi. Modyfikacja obecnego systemu ochrony zdrowia bezspornie powinna zostać uznana za priorytet prac obecnego rządu. Konfederacja Pracodawców Polskich popiera jednoznaczny i obiecujący program reform sektora zdrowia przedstawiony przez nowy rząd.
Rok 2007 z punktu widzenia statystyk gospodarczych należy uznać za niezły -
najważniejsze wskaźniki gospodarcze osiągnęły zadowalające - a nawet niezłe -
wartości. Jednak - o czym rzadko się mówi - jest to zasługa przede wszystkim
samych pracodawców, którzy potrafią rozwijać swą działalność, pomimo
niesprzyjających warunków. Należy być świadomym, że nasza gospodarka ma wiele
problemów - sytuacja na rynku pracy, inflacja, stan finansów publicznych, czy
niski poziom innowacyjności, składają się na tę sytuację. To wszystko powoduje,
że w każdej chwili grozi nam spowolnienie gospodarcze, a w mijającym roku nie
zrobiono nic, aby te problemy rozwiązać. Pozostaje mieć nadzieję, że przyszły
rok będzie obfitował w decyzje, które stworzą podstawę do stabilnego,
zrównoważonego wzrostu gospodarczego.