KPWiG przeceniła akcje Orfe
NIEJASNA PRZYSZŁOŚĆ: OPG, którym dowodzi John Blom, będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Decyzja KPWiG uniemożliwia na razie przejęcie pełnej kontroli nad Orfe. fot. Małgorzata Pstrągowska
Inwestorzy bardzo niekorzystnie przyjęli informacje KPWiG o odmowie wydania zgody holenderskiemu OPG na ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji Orfe. W trakcie poniedziałkowych notowań kurs walorów warszawskiej spółki spadł o 7,8 proc.
Tym samym akcje spółki należały do grupy papierów, które zostały najbardziej przecenione na wczorajszej sesji. W trakcie fixingu za pojedynczy walor Orfe płacono 41,5 zł, czyli o 8,5 zł mniej niż w dwóch ogłoszonych wcześniej wezwaniach. I choć obydwa nie doszły do skutku, kurs spółki przez długi okres utrzymywany był na relatywnie wysokim poziomie zbliżonym do 50 zł. Powodowało to dużą różnicę w wycenie względem pozostałych dystrybutorów leków, która w żaden sposób nie wynikała z osiągnięć finansowych spółki. Jak uważają analitycy, obecna cena akcji spółki, bazując jedynie na wycenie fundamentalnej, oscylować powinna na poziomie 35 zł.
Natomiast prawie dwa razy więcej kosztowały akcje Orfe, jakie OPG objęło przejmując kontrolę nad maltańską spółką Orphe Holdings Malta. W transakcji, podczas której właściciela zmienił pakiet akcji uprawniający do 74 proc. głosów na WZA Orfe, cena pojedynczego waloru wyniosła około 65 zł. Może to być jedna z przyczyn negatywnego stanowiska KPWiG.
— Zmiany w prawie o fuzjach i przejęciach mają uniemożliwić wyróżnianie którejś z grup akcjonariuszy. Dlatego też KPWiG mogła w pewnym sensie wystąpić w obronie drobnych udziałowców Orfe. Bardziej jednak prawdopodobne jest to, że Holendrzy nie przedstawili do tej pory swojego stanowiska w sprawie pozostawienia polskiej spółki w obrocie giełdowym — twierdzi jeden z analityków.
Obawy komisji są jak najbardziej uzasadnione, patrząc na to co dzieje się na giełdzie. Jedną z metod obrony przed konkurencją stało się wycofywanie spółek z parkietu, co było bardzo popularnym zjawiskiem w przypadku spółek z zagranicznym inwestorem strategicznym. Takie postępowanie obniża w znaczący sposób prestiż warszawskiej GPW.