Krajobraz po wecie

Adam Sofuł
opublikowano: 2008-07-25 00:00

Aleksander Grad

minister skarbu państwa

Prezydent wetując ustawę, wypowiedział się przeciwko jawności prywatyzacji i jawności zasad wynagradzania w spółkach skarbu państwa, przeciwko prawom do akcji dla pracowników spółek energetycznych. Ustawa kominowa wraz z całą patologią, która przez lata wokół niej narosła, jest bardzo kosztowna dla spółek — przyczyniła się do powstania ogromnej liczby spółek córek, ba, nawet spółek wnuczek, by tylko ominąć ograniczenia w wynagradzaniu menedżerów. Będę zachęcał Sejm, żeby odrzucił to weto. Jeśli się to nie uda, podzielimy ustawę na dwie części, aby w ten sposób przeprowadzić najważniejsze zmiany.

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw miała zapewnić transparentność procesów prywatyzacji. Co ciekawe, związki zawodowe apelując do prezydenta o weto, opowiedziały się za tzw. wynagrodzeniem wskaźnikowym. To oznacza, że związki pozbawiły pracowników zwiększenia wynagrodzeń w przyszłym roku powyżej 4 proc., podczas gdy w 2007 r. było to 11 proc. Będę apelował do wszystkich pracodawców, by ściśle przestrzegać tego pułapu.

Bogusław Piwowar

wiceprezes Business Centre Club

Rezultatem działania ustawy kominowej w obecnym kształcie jest więc obniżenie wartości spółek publicznych, a tym samym zmniejszanie się również wartości aktywów skarbu państwa. Osłabia to potencjał całej gospodarki, stwarza też ryzyko wrogich przejęć przy prywatyzacji. Projekt miał szansę przywrócić rozsądek w zarządzaniu spółkami skarbu państwa. Decyzja prezydenta, motywowana politycznie, przekreśla tę szansę.