To nie był dobry rok dla żadnego portu lotniczego. W pierwszym półroczu trwały ograniczenia lotów i dopiero w wakacje ruch odżył.
- Od początku 2021 r. obsłużono w Kraków Airport ponad 2,6 mln pasażerów. Zakładamy, że zbliżymy się do poziomu 3 mln, ale w obecnych warunkach epidemicznym możemy go nie przekroczyć. Liczę, że uda się to w przyszłym roku – mówi Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.

W 2019 r. port miał 8,4 mln pasażerów. W ubiegłym roku spółka zanotowała 159,3 mln zł przychodów wobec 342,7 mln zł w 2019 r. Zysk netto wysokości 94,5 mln zł zamienił się w 2020 r. w 21,3 mln zł straty.
- Mimo znacznie lepszego drugiego półrocza nie odrobimy strat z pierwszego i wynik ponownie będzie ujemny. Mimo to udaje nam się kontynuować inwestycje przewidziane w planie generalnym o wartości około 1,5 mld zł. Harmonogram prac został dostosowany do sytuacji finansowej spółki – przyznaje prezes.
Kraków Airport to pierwszy port lotniczy, którego plan generalny został zatwierdzony po decyzji o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Stało się to w 2018 r. Plan inwestycyjny spółka zatwierdziła w 2020 r.
- CPK nie stanowi zagrożenia dla rozwoju takich portów regionalnych, jak Kraków Airport. To będzie hub transportowy o znaczeniu ponadregionalnym. Taką rolę odgrywa dzisiaj Chopin Airport. Jedno pozostaje bez zmian: jako lotnisko w Krakowie-Balicach zamierzamy utrzymać pozycję największego portu regionalnego w Polsce – podkreśla Radosław Włoszek.
Najważniejsza inwestycja to nowa droga startowa. Na razie do niej długa droga, bo mieszkańcy protestują przeciw budowie pasa startowego w nowym układzie, a w kwietniu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił decyzję środowiskową.
- Jest ważne, by nowa droga powstała w proponowanym przez nas wariancie północnym ze względu na potrzebę utrzymania ciągłości operacyjnej lotniska. Obecnie wszyscy uczestnicy postępowania prowadzącego do realizacji inwestycji, czyli zarówno strona cywilna, jak i wojskowa, czekają na niezbędne rozstrzygnięcia formalno-prawne, w tym wydanie ostatecznej decyzji środowiskowej – mówi prezes Kraków Airport.
Spółka zakwestionowała decyzję GDOŚ. Prezes portu liczy, że spory sądowe zakończą się w 2022 r.
Trwa też rozbudowa płyty postojowej o dodatkowe 15 stanowisk (z obecnych 23). Projekt za 133 mln zł powinien się zakończyć w 2023 r. Kolejna inwestycja to terminal cargo, który zostanie przeniesiony. Miejsce obecnego zajmie rozbudowany terminal pasażerski, który ma się powiększyć z 55 tys. m kw. powierzchni użytkowej do ponad 100 tys. m kw. Będzie mógł wówczas obsługiwać 12 mln pasażerów rocznie.
- Pozyskaliśmy już wszystkie zgody i formalności warunkujące budowę terminala i mam nadzieję, że w trackie dwóch dekad, zgodnie z planem generalnym obejmującym okres do 2036 r. i planem inwestycyjnym, uda nam się zrealizować te wszystkie zamierzenia – mówi Radosław Włoszek.
Obecnie port realizuje inwestycje z własnych pieniędzy, ale przewiduje również pozyskanie funduszy w ramach emisji obligacji lub kredytów inwestycyjnych.
W spółce zarządzającej Kraków Airport 76,19 proc. udziałów ma PPL, właściciel Lotniska Chopina czy portu w Radomiu, 22,73 proc. należy do województwa małopolskiego, 1,04 proc. do Krakowa, a 0,04 proc. do gminy Zabierzów.