Kraków Business Park: reaktywacja

opublikowano: 26-06-2018, 22:00

Fundusz First Property pozyskał ponad 140 mln zł na modernizację podkrakowskiego centrum biurowego. Walczy z jego złą przeszłością

Kraków Business Park (KBP), jeden z największych kompleksów biurowych w Małopolsce, zmienia nazwę na Eximius Park. To decyzja First Property Group (FPG), funduszu notowanego na giełdzie w Londynie, który od września 2017 r. jest właścicielem spółek z grupy KBP, m.in. zarządzających czterema biurowcami klasy A w podkrakowskim Zabierzowie.

Wspólnie z pozyskanymi inwestorami chcemy grubą kreską odzielić ciemną przeszłość Kraków Business Parku. Liczymy, że nowa nazwa — Eximius, czyli z łaciny „niezwykły” — będzie idealna dla tego miejsca — mówi Ben Habib, prezes First Property Group.
Wyświetl galerię [1/2]

GRUBA KRESKA:

Wspólnie z pozyskanymi inwestorami chcemy grubą kreską odzielić ciemną przeszłość Kraków Business Parku. Liczymy, że nowa nazwa — Eximius, czyli z łaciny „niezwykły” — będzie idealna dla tego miejsca — mówi Ben Habib, prezes First Property Group. Fot. Marek Wiśniewski

— W momencie przejmowania KBP od syndyka aż połowa z 50 tys. mkw. powierzchni biurowej była niewynajęta. By to zmienić, zamierzamy zainwestować około 16 mln EUR (69 mln zł). Cały kompleks zostanie gruntownie zmodernizowany, a na jego terenie powstaną nowe restauracje i boiska sportowe, dodatkowy parking na 500 miejsc, supermarket, przedszkole, park, plac zabaw dla dzieci i dużo więcej. Chcemy stworzyć najlepsze centrum biurowe w Małopolsce, a kiedy to zrobimy, najemcy się pojawią. Już dziś mamy zapotrzebowanie na ponad 4 tys. mkw. powierzchni — mówi Ben Habib, prezes FPG.

Pieniądze od gigantów

Fundusz, działający w Wielkiej Brytanii, Polsce i Rumunii i zarządzający aktywami o wartości ponad 3 mld zł, za KBP zapłacił jedynie nieco ponad 3 mln zł, ale jednocześnie przejął około 51 mln EUR (220 mln zł) kredytu w Pekao, zagrożonego wypowiedzeniem. Z bankiem udało się dogadać — nowa, zrestrukturyzowana pożyczka opiewa na 47 mln EUR (203 mln zł) i ma zostać spłacona w siedem lat. Jednocześnie na potrzeby Eximius Parku FPG zabezpieczyła w sumie nie 16, ale aż 33 mln EUR (ponad 140 mln zł), sprzedając większość udziałów w spółce holdingowej stworzonej na potrzeby KBP, czyli Fprop Phoenix (FPG zostawiła sobie 23,4 proc. kapitału).

— Do inwestycji namówiliśmy wiele uznanych instytucji, należących do najbogatszych i najbardziej prestiżowych na świecie, takich jak broker ubezpieczeniowy Willis Towers Watson Partners czy kolegia uniwersytetów Cambridge i Oxford: St. Catherine’s College, Christ’s College i Christ Church. Ostatni podmiot z tej trójki pierwszy raz w historii, a więc od 500 lat, zainwestował w nieruchomości poza Wielką Brytanią — mówi Ben Habib.

Jak twierdzi, tak duże podwyższenie kapitału ma w przyszłości umożliwić budowę na terenie Eximius Parku jednego lub dwóch nowych biurowców, a być może też hotelu.

Robota dla śledczych…

Na razie jednak sporą część aktywności FPG musi poświęcić na uporanie się z demonami przestępczej przeszłości KBP. Zdaniem prokuratury, od 1998 do 2013 r. wokół kompleksu funkcjonowała zorganizowana grupa przestępcza, którą kierował Adam Ś., były prezes i większościowy udziałowiec KBP (pokrzywdzonymi w sprawie są udziałowcy mniejszościowi). Rezultatem jest m.in. to, że właścicielami drogi wewnętrznej i infrastruktury energetycznej na terenie centrum są spółki zewnętrzne, kontrolowane przez rodzinę Adama Ś.

Choć już dziś sprawa KBP jest uznawana za jedną z największych afer gospodarczych w historii III RP (patrz ramka obok), to jeszcze się rozrośnie. KBP-5 i KBP-6, dwie spółki kontrolowane przez FPG, złożyły do prokuratury nowe zawiadomienia o przestępstwie.

— Dotyczą podejrzenia popełnienia przestępstw polegających na wyrządzeniu tym spółkom szkody majątkowej w łącznej kwocie około 24,5 mln zł poprzez zawarcie niekorzystnychumów o generalne wykonawstwo budynków biurowych w kompleksie KBP — mówi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Z naszych informacji wynika, że zawiadomienie oparte jest na zeznaniach jednego z podejrzanych w sprawie KBP, Dereka L., który poszedł na współpracę z prokuraturą. Twierdzi on, że Adam Ś. przed podpisaniem w 2008 r. umów na budowę dwóch biurowców z kompleksu KBP wszedł w zmowę z przedstawicielami jednego z oferentów — giełdowej ówcześnie Polaquy. Na polecenie Adama Ś. Derek L. miał przerabiać oferty tej firmy tak, by umożliwić jej zdobycie kontraktów kosztem innych wykonawców w zamian za obietnicę łapówki wysokości, 2 mln USD.

Co na to Adam Ś.? Niestety nie mogliśmy poprosić go o komentarz, bo przebywa w areszcie w związku z nowymi zarzutami, które usłyszał w marcu 2017 r. Prokuratura Krajowa przekazała natomiast „PB”, że treść ujawnionych informacji i wyjaśnień złożonych przez podejrzanego Dereka L. ma „istotne znaczenie” dla sprawy.

…i dla sądu

Oprócz zawiadomienia prokuratury FPG zdecydował też o złożeniu przez KBP-5 i KBP-6 pozwów o zapłatę około 24,5 mln zł przeciwko Adamowi Ś. i Polaquie. Biegły sądowy oszacował, że w przypadku każdego z dwóch biurowców zbudowanych przez Polaquę wartość prac była niższa o ponad 12,2 mln zł niż wartość podpisanych i opłaconych umów. Co na to Polaqua, która od kilku lat jest poza giełdą i ma nowego właściciela — hiszpański koncern Dragados?

— Nie będziemy komentować tej sprawy — ucina Magdalena Milanowska, rzecznik prasowa Polaquy.

Przed krakowskim sądem od wielu lat toczą się dwie inne sprawy dotyczące rozliczeń umów o roboty wykonane przez Polaquę. Firma budowlana domaga się w nich od spółek z grupy KBP łącznie 16,7 mln zł, a KBP-5 i KBP-6 od Polaquy — 156,4 mln zł.

 

Megaafera

14 oskarżonych, 700 świadków, 50 kontroli skarbowych i podatkowych, opinie biegłych ds. finansów, księgowości i analizy kryminalnej, materiały z USA, Szwajcarii, Cypru i Ukrainy. To i wiele więcej zawiera 1,5 tys. tomów akt śledztwa w sprawie KBP, którymi od listopada 2016 r. zajmuje się krakowski sąd. Według prokuratury, spółki z grupy KBP były obciążane kosztami fikcyjnych lub ekonomicznie nieuzasadnionych usług, a tak wyprowadzane pieniądze z powrotem inwestowano, dzięki czemu Adam Ś. (łącznie ma kilkadziesiąt zarzutów, dotyczących przywłaszczenia mienia, oszustw i fałszowania dokumentów) stał się większościowym udziałowcem KBP.

Według śledczych, oskarżeni wyrządzili spółkom z grupy szkody na 90 mln zł, wyprali około 45 mln zł, uszczuplenia podatkowe wyniosły co najmniej 22 mln zł, a poza granice Polski wytransferowano ponad 13 mln zł. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Adam Ś. przebywa w areszcie w związku z nowymi zarzutami z marca 2017 r. Dotyczą wyrządzenia i usiłowania wyrządzenia szkody w mieniu spółek z grupy KBP na ponad 42 mln zł. Prokuratura podała, że chodzi o działania „zmierzające do odzyskania korzyści majątkowych pochodzących z przestępstw”, które zablokowano w ramach wcześniejszego śledztwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kraków Business Park: reaktywacja