Kręcą sequel „Układu zamkniętego”

opublikowano: 15-05-2013, 00:00

Sądy przyznawały rację przedsiębiorcy. Celnicy wnieśli o zawieszenie postępowania, uniemożliwiając uprawomocnienie się tych decyzji, i rozpoczęli egzekucję

Kanwą scenariusza filmu „Układ zamknięty” była historia prywatnych, większościowych akcjonariuszy Polmozbytu Kraków. W wyniku działań urzędu skarbowego trafili za kratki, po czym skarb państwa zwołał NWZA spółki, na które nie wpuszczono ich pełnomocnika. W konsekwencji zmieniono władze spółki i sprzedano ją innemu przedsiębiorcy. I choć było to 10 lat temu, wiele wskazuje, że historia może się powtórzyć.

"Niepokonani" (FOT. MW)
None
None

Sądowy niuans

Firmę może stracić Jerzy Książek, prezes stowarzyszenia Niepokonani 2012, założonego przez przedsiębiorców skrzywdzonych przez urzędników. Izba Celna w Krakowie, opierając się na tytułach wykonawczych wystawionych przez Izbę Celną w Katowicach, zajęła jego udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Kent-Pak Opakowania.

— W postępowaniu egzekucyjnym, za merytoryczną stronę postepowania odpowiada wierzyciel. Niedopuszczalne jest uchylenie, zmina lub weryfikowanie przez organ egzekucyjny decyzji administracyjnej, która ustanowiła dany obowiązek - wyjaśnia Anna Lis, nadkomisarz z Izby Celnej w Krakowie.

Zajęcie ma zabezpieczyć 6,6 mln zł roszczeń wynikających ze sporu związanego z działalnością spółki cywilnej Kent-Pak. Sęk w tym, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (WSA) uchylił część decyzji Izby Celnej w Katowicach. Celnicy odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Przed rozstrzygnięciem sprawy zmarł jednak wspólnik Jerzego Książka w Kent-Paku. W związku z tym celnicy sami zawnioskowali wtedy o zawieszenie postępowania przed NSA. Niespełna miesiąc po tym, jak NSA się na to zgodził, zajęli udziały Jerzego Książka w Kent-Pak Opakowania.

— W sprawach, w których wydano decyzje ostateczne i nie nastąpiło wstrzymanie ich wykonania, decyzje te podlegają wykonaniu i w związku z tym prowadzone jest postępowanie egzekucyjne. Fakt zawieszenia w nich postępowań sądowych nie daje podstaw do zawieszenia postępowania egzekucyjnego — twierdzi Grażyna Kmiecik z Izby Celnej w Katowicach. Podkreśla, że w sprawach, w których WSA wydał orzeczenia uchylające decyzje celników, postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone i nie jest prowadzone.

— Skoro sąd zawiesił postępowanie w sprawach korzystnie rozpoznanych dla spółki w pierwszej instancji, to jakakolwiek egzekucja rodzi bardzo poważne konsekwencje. Może się okazać, że pan Jerzy wygra w sądach, ale przestanie być właścicielem firmy, a jego udziały zostaną sprzedane po śmiesznej cenie — podkreśla Mariusz Orliński, adwokat z katowickiej kancelarii Ślązak Zapiór i Wspólnicy, reprezentujący Jerzego Książka.

— Wszystkimi sposobami chcą mi zabrać to, co mam — twierdzi Jerzy Książek.

Celne cygara

Cały spór dotyczy importu czeskich cygar. W 2009 r. zajęła się tym spółka Kent-Pak. Nie były to produkty wysokiej jakości, ale kosztowały niecałe 2 zł za sztukę. Na początku 2010 r. jeden z transportów zatrzymali celnicy z Bielska-Białej. Według nich importowane przez Kent-Pak cygara nie były cygarami, tylko „tytoniem do palenia”. Ta subtelna różnica w nazewnictwie oznacza konieczność odprowadzenia dużo wyższej akcyzy. W przypadku Kent-Paku wyliczono ją na 13 mln zł.

Mając świadomość, że cygara korzystają z preferencji akcyzowych, Jerzy Książek przed rozpoczęciem ich importu zgromadził jednak dokumenty potwierdzające, że to, czym zamierza handlować, to cygara. Produkująca cygara Tabakus Group wystawiła mu zaświadczenie, że jej wyroby spełniają unijną definicję cygar. Podobne zaświadczenia uzyskał od Dyrekcji Generalnej Ceł w Pradze oraz od biegłego akredytowanego przy praskim sądzie. Próbki cygar badała także Izba Celna w Warszawie. I nawet polski urząd wydał Kent-Pakowi wiążącą informację taryfową, w której stwierdził, że sprowadzane przez firmę do Polski cygara są… cygarami.

W tej sytuacji Jerzy Książek od początku sugeruje, że działania celników były inspirowane przez jego konkurentów. Zarzuty korupcyjne usłyszeli już celnicy, którzy doprowadzili do ruiny firmę Heleny Wróbel z Wilkowa pod Złotoryją. Prowadziła małą hurtownię, która dystrybuowała cygara importowane przez Kent-Pak. Zarzucono jej tzw. paserstwo akcyzowe i uszczuplenie wpływów podatkowych budżetu państwa na około 270 tys. zł. W sądach wygrała.

Skrzywdzeni lecz niepokonani

Niepokonani 2012 to stowarzyszenie, którego założycielami są przedsiębiorcy skrzywdzeni przez urzędników. Zarówno ci zatrudniający po kilkaset osób, jak i prowadzący małe rodzinne biznesy. Ich historie były opisywane przez „Puls Biznesu” i pokazywane w programie „Państwo w państwie” w Telewizji Polsat. Na kanwie jednej z ich firm powstał film „Układ zamknięty”.

Razem spotkali się pierwszy raz w marcu 2012 r. w Rajczy w powiecie żywieckim. Wtedy też postanowili zrobić cos wspólnie. By dotrzeć do im podobnych, w maju 2012 r. zorganizowali kongres w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. Mimo zaproszenia zignorowali ich premier, prezydent, minister sprawiedliwości. Stworzyli więc stowarzyszenie o nazwie Niepokonani 2012, które ma doprowadzić do takich zmian prawa, by historie, takie jak ich, się nie powtarzały. Jeszcze w maju spotkania założycielskie lokalnych struktur odbędą się w Rzeszowie, Ciechanowie, Wyszkowie i Rochocicach, w powiatach grodziskim i wielkopolskim. Stowarzyszenie jest też jedną ze stron porozumienia, którego celem jest odbudowa domu Karola Goduli w Rudzie Śląskiej. Za kilka lat w domu XIXwiecznego magnata przemysłowego ma powstać ośrodek pomocy przedsiębiorcom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane