Kredyt Bank i CLiF ponownie spotkały się w sądzie. Tym razem chodziło o 5 mln zł, które chciał odzyskać bank. Sąd wstrzymał jednak egzekucję i dał spółce leasingowej dwa tygodnie na przygotowanie kontry. Wtedy wyjaśni się ostatecznie, czy CLiF jest jeszcze dłużnikiem banku.
Na wniosek Centrum Leasingu i Finansów (CLiF) warszawski sąd okręgowy wstrzymał postępowanie egzekucyjne Kredyt Banku (KB) wobec spółki. Na razie bank nie otrzyma więc 5 mln zł, których domagał się od CLiF.
— CLiF ma 14 dni na wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego, które rozstrzygnie, kto ma w tym sporze rację — mówi sędzia Irena Kudiura, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie.
Kredyt Bank uważa, że jako wierzyciel CLiF ma prawo do zajmowania środków na kontach. CLiF utrzymuje z kolei, że skoro Kredyt Bank przejął prawo do rat leasingowych i przejął część leasingowanych przedmiotów, to nie jest już wierzycielem, a wręcz stał się dłużnikiem CLiF.
— W uzasadnieniu orzeczenia sąd napisał, że uprawdopodobniliśmy nasze stanowisko — mówi Dariusz Baran, prezes CLiF.
KB, który przed ogłoszeniem upadłości CLiF w grudniu 2001 r. był największym wierzycielem tej spółki, zajął lub potrącił z jej rachunków bankowych około 35 mln zł. Postępowanie egzekucyjne miało podnieść tę sumę do 40 mln zł. Łączne zadłużenie CLiF w tym banku szacowane było na 60-70 mln zł.
To nie koniec. Kilka dni temu CLiF złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby działające w imieniu i na rzecz Kredyt Banku. Chodzi o bezprawne — zdaniem CLiF — potrącenia.
— Mamy prawo do potrącenia swoich wymagalnych wierzytelności kredytowych — mówi Izabela Mościcka, dyrektor biura prasowego Kredyt Banku.
CLiF rozważa skierowanie podobnego zawiadomienia w związku z potrąceniami dokonanymi przez Pekao SA.
Dla klientów CLiF kluczową kwestią jest wyrażenie zgody przez banki, głównych wierzycieli spółki, na sprzedaż przez spółkę leasingowanych przedmiotów. Zgodnie z dołączanymi do umów leasingowych ofertami wykupu, leasingobiorca mógł przejąć przedmiot leasingu za symboliczną kwotę. Realizację ofert wykupu blokują jednak banki.