Kredyt na kocią łapę

24-10-2016, 22:00

Część banków, udzielając finansowania związkom partnerskim, traktuje je tak samo jak małżeństwa. Ale nie wszystkie.

Zwykle banki lepiej oceniają osoby w związkach, ponieważ ryzyko związane np. z utratą pracy, zdrowia i życia rozkłada się na dwie osoby. Wysokość finansowania może się jednak różnić w zależności od tego, czy zostało przyznane osobom pozostającym w związku formalnym czy nieformalnym. — W jednym z największych banków para kredytobiorców w związku małżeńskim bez zobowiązań i dzieci na utrzymaniu, o łącznych dochodach 5 tys. zł netto, zadłużając się na 30 lat, ma zdolność kredytową w wysokości 480 tys. zł. W przypadku pary w związku nieformalnym w takiej samej sytuacji finansowej jest to 420 tys. złotych — wylicza Piotr Firlej z warszawskiego oddziału Metrofinance. Zdarza się jednak, że instytucje finansujące zakup, traktują związek partnerski jako dwa odrębne gospodarstwa domowe, czego skutkiem jest ustalenie wyższych miesięcznych kosztów utrzymania. To z kolei powoduje obniżenie zdolności kredytowej. W niektórych bankach dobrze jest przedstawić oświadczenie o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego i wspólnych kosztach utrzymania. Analitycy Metrofinance przypominają też, że możliwa jest sytuacja, gdy np. jedna z osób jest właścicielem mieszkania, ale obie — kredytobiorcami. Warto pamiętać, że procent udziałów nie zwalnia z solidarności spłaty raty. To oznacza, że gdy jeden z kredytobiorców nie spłaca rat, na drugim ciąży ten obowiązek i nie ma znaczenia, że może nie mieć w ogóle udziału w nieruchomości. Pary planujące wspólny zakup mieszkania na kredyt, powinny też wziąć pod uwagę, że kiedyś mogą się rozstać. W takiej sytuacji można wystąpić do banku o zgodę na zwolnienie jednej z tych osób ze zobowiązania kredytowego. Bank oceni, czy osoba, która ma pozostać jedynym dłużnikiem, ma samodzielnie zdolność kredytową, dającą podstawy do spłacania rat w pojedynkę. Jak wyjaśniają doradcy Metrofinance, jeśli raty były spłacane nieterminowo, zgoda na taką operację jest mało realna. Podobnie jest w przypadku rozwodów. Temu procesowi towarzyszy też zawsze zniesienie współwłasności nieruchomości. Taka czynność musi zostać dokonana przed notariuszem. Warto też pamiętać o konsekwencjach prawnych w razie śmierci partnera. Jeśli nie został sporządzony testament, druga osoba pozostaje z problemem porozumienia się ze spadkobiercami partnera, ponieważ to oni dziedziczą jego udziały. W przypadku testamentu dochodzi podatek od spadków i darowizn. Jeśli mamy do czynienia z dziedziczeniem udziałów nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym, podatek będzie obliczony od wartości udziału, ale już po potrąceniu kwoty kredytu, która przypada na zakup tego udziału. Wtedy może się okazać, że podatku nie będzie w ogóle. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Kredyt na kocią łapę