Kredyty dla początkujących firm

Agata Szymborska-Sutton z firmy Tax Care, partnera sekcji „Puls Firmy” ; Współpraca Magdalena Piórkowska
opublikowano: 02-11-2011, 00:00

Dziewięć banków ma ofertę dla start-upów. Najczęściej to pożyczki w rachunku. Kredyt na inwestycje to rzadkość. Dadzą go Idea, Citi lub PKO BP

Banki mają ograniczoną ofertę produktów kredytowych dla start-upów, a większość z tych, które deklarują chęć finansowania dopiero rozpoczynających działalność, nie oferuje zbyt wiele. Największe kwoty, pozwalające firmie na inwestycje, deklarują Citi Handlowy i Idea Bank. Spośród 30 przepytanych przez Tax Care instytucji finansowych tylko dziewięć przyznało, że mają w ofercie produkty kredytowe dla rozpoczynających działalność gospodarczą (pytaliśmy o kredyty dla mikroi małych przedsiębiorstw, które nie działają na rynku dłużej niż 3 miesiące). Banki proponują takim firmom najczęściej kredyty w rachunku bieżącym lub kredytowym. Tego typu pożyczki, ze względu na ich relatywnie niskie kwoty, zaciągane są zazwyczaj z myślą o finansowaniu bieżącej działalności przedsiębiorstwa, a nie o inwestycjach. Najmniej startującym w biznesie oferują mBank i Multibank — maksymalnie do 10 tys. złotych. Na więcej mogą liczyć klienci Pekao (20 tys. zł), FM Banku (30 tys. zł), Banku Gospodarstwa Krajowego (40 tys. zł) i Banku Polskiej Spółdzielczości (50 tys. zł). Jeśli startującej mikrofirmie zależy nie tylko na finansowaniu bieżącej działalności, ale również na inwestycjach, które dają jej szanse na szybszy rozwój, rynkowa oferta ogranicza się już do trzech banków.

Spośród nich największą maksymalną kwotę kredytu deklaruje Citi Handlowy, który zapewnia, że firmie do trzech miesięcy działalności pożyczy nawet do 3 mln. Brzmi imponująco, ale jeśli spojrzymy na zabezpieczenia, jakich żąda bank, sytuacja nie przedstawia się już tak różowo. Citi Handlowy wymaga, by kredyt był zabezpieczony w 100 proc. gotówką. A to oznacza, że jeśli przedsiębiorca chciałby pożyczyć np. pół miliona złotych, musiałby wylegitymować się przed bankiem, że ma dostęp do gotówki w tej samej kwocie, np. na lokacie. W przypadku firmy z dużym stażem i doświadczeniem biznesowym, nie stanowiłoby to zapewne problemu. Należy jednak pamiętać, że najmniejsze i startujące dopiero firmy nieczęsto dysponują dużymi oszczędnościami. Nieco inaczej jest w przypadku oferty Idea Banku, który deklaruje, że pożyczy na start do 200 tys. złotych. Taka kwota pozwala już na spore inwestycje, a jednocześnie zabezpieczenie kredytu — w postaci hipoteki na nieruchomości — jest już stosunkowo łatwym warunkiem do spełnienia. Tym bardziej że nieruchomość nie musi być własnością przedsiębiorcy — może należeć także do osób trzecich, przy czym w tym wypadku warunkiem jest, by należały one do pierwszej grupy podatkowej (np. dziadkowie czy teściowie). Kredytu inwestycyjnego udzieli start-upom także PKO BP. Wysokość kredytu jest ustalana z bankiem indywidualnie, a jego maksymalna kwota nie może przekroczyć 80 proc. netto planowanej inwestycji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Szymborska-Sutton z firmy Tax Care, partnera sekcji „Puls Firmy” ; Współpraca Magdalena Piórkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu