Krosno już w prokuraturze

opublikowano: 16-08-2016, 22:00

Akcjonariusz upadłej huty szkła uważa, że syndyk popełnił przestępstwo. Swoimi zastrzeżeniami podzielił się z prokuratorem.

Niedawno napisaliśmy o zastrzeżeniach, jakie akcjonariusze Krośnieńskich Hut Szkła Krosno mają do ostatniego przetargu na majątek upadłego zakładu. Po siedmiu latach upadłości po raz pierwszy wpłynęły w nim jakieś oferty na samą hutę. Były dwie. Wyższą przedstawił fundusz inwestycyjny, który zaoferował 121,2 mln zł za sam zakład i około 60 mln zł za zapasy i nakłady inwestycyjnepoczynione pod rządami syndyka. W warunkach przetargu syndyk zastrzegł jednak, że „otwarcie, rozpoznanie, wybór i zatwierdzenie ofert nastąpi 28 czerwca 2016 r.”. Tymczasem po otwarciu ofert dał sobie miesiąc na wyjaśnienie z funduszem prawa do kupna nieruchomości huty. Dopiero po miesiącu formalnie wybrał, a sąd zatwierdził propozycję funduszu. Akcjonariusze uważają w tej sytuacji, że przetarg zakończył się bez rozstrzygnięcia. Kwestionują też wyznaczoną cenę wywoławczą, uważając, że nie współgrała z poprawiającymi się wynikami finansowymi przedsiębiorstwa. W celu zablokowania sprzedaży zakładu władze upadłej spółki podzieliły się już swoimi zastrzeżeniami z sądem upadłościowym. Wygląda jednak na to, że wskórały niewiele.

Jeden z akcjonariuszy uznał jednak za stosowne podzielić się swoimi zastrzeżeniami z prokuratorem. W piśmie do Prokuratury Krajowej zarzucił syndykowi działanie na szkodęponad 7 tys. akcjonariuszy Krosna. Osiągniętą cenę uważa za zaniżoną o co najmniej 30 mln zł, a sposób zakończenia przetargu za nadużycie uprawnień. Akcjonariusz wniósł jednocześnie o przekazanie sprawy do prokuratury spoza apelacji rzeszowskiej. Motywuje to tym, że syndyk jest osobą powszechnie znaną w środowisku prawniczym Podkarpacia, jego czynności były nadzorowane przez Sąd Rejonowy w Krośnie, a tym samym istnieją — w ocenie akcjonariusza — powody, by obawiać się o obiektywizm działania prokuratury z Podkarpacia. Dlaczego akcjonariusze upadłej spółki tak o nią walczą?

Biorąc pod uwagę pieniądze zgromadzone w kasie pod rządami syndyka i cenę uzyskaną w przetargu, istnieje spore prawdopodobieństwo, że wszyscy wierzyciele zostaną spłaceni w całości. To oznacza, że jest też cień szansy na wypłatę jakichś pieniędzy akcjonariuszom. Po otwarciu ofert, ale przed wyborem najlepszej, ci ostatni złożyli zresztą propozycję zmiany upadłości likwidacyjnej na układową, obejmującą spłatę wierzycieli w 100 proc. Widzą na to szansę właśnie ze względu na ubiegłoroczne wyniki finansowe Krosna. W 2015 r. spółka miała 208,5 mln zł przychodów i 13,6 mln zł zysku netto. © Ⓟ

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 12 sierpnia 2016 r.

W kwestiach proceduralnych, niezwiązanych z wyceną, stanowisko akcjonariuszy podziela oferent, który był gotów zapłacić mniej niż wybrany przez syndyka. Ten ostatni uważa, że wszystko jest w porządku, bo jego decyzje zatwierdzał sąd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Krosno już w prokuraturze