Jak podał GUS, w kwietniu bezrobocie absolwentów (osób, które w ciągu 12 miesięcy zakończyły edukację) spadło ze 126 tys. do 66 tys. osób. Sam spadek nie powinien dziwić — na wiosnę zawsze młodzi bezrobotni łapią prace sezonowe. Zaskakująca jest jednak skala tegorocznego zjazdu bezrobocia. W analogicznym okresie poprzednich lat grono absolwentów bez pracy spadało zwykle o jedną trzecią.

— Sezonowość w tym roku jest nasilona. Sytuacja młodych ludzi na rynku pracy się poprawia, bo koniunktura gospodarcza jest coraz lepsza i prac sezonowych jest w tym roku więcej — tłumaczy Karolina Sędzimir-Domanowska, ekonomistka rynku pracy w PKO BP.
Firmy mają coraz więcej zamówień i potrzebują rąk do pracy. Przez ostatnie sześć miesięcy produkcja w przemyśle rosła w tempie 7-12 proc. rok do roku.

Więcej w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.