KRYZYS OSŁABIŁ NIE TYLKO PRZEWOŹNIKÓW
Załamanie rynku usług transportowych odbiło się negatywnie na kondycji innych branż. Załamał się popyt na leasingowane ciężarówki. Te zaś, które już jeździły zaczęły ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach lub ulegać wypadkom. Niespodziewanie duże straty z tytułu polis auto casco poniosły więc firmy ubezpieczeniowe.
Kwitnący handel z Rosją zwiększył zapotrzebowanie na tabor samochodów ciężarowych. Firmy przewozowe pojawiały się w Polsce jak grzyby po deszczu. Większość z nich skorzystała z ofert leasingowych bądź kredytowych. Handel z partnerami ze Wschodu stał się szybszy i łatwiejszy.
Nagły kryzys spowodował załamanie rynku i ograniczenie kontaktów handlowych do minimum. Wiele firm transportowych, najczęściej jednoosobowych spółek, straciło jedyne źródło utrzymania i możliwość spłaty zobowiązań.
Leasing w odwrocie
Pogarszająca się koniunktura w branży transportowej doprowadziła w 1999 roku do załamania na rynku leasingu ciężarówek. Spółki specjalizujące się w finansowaniu zakupów pojazdów ciężarowych zaczęły mieć trudności z przyciągnięciem nowych klientów i windykacją należności.
Warszawskie Centrum Leasingu i Finansów, jako jedna z pierwszych firm w branży poinformowała o impasie związanym z leasingiem ciągników siodłowych. Spółka w związku z bankructwem kilku klientów musiała odebrać kilkadziesiąt pojazdów. O spadającym zapotrzebowaniu na nowe ciężarówki informowały również Mercedes-Benz Leasing Polska i BEL Leasing. Nadpodaż usług transportowych, jest konsekwencją załamania rynku wschodniego oraz spadku konkurencyjności przewoźników. Załamanie w usługach spedycyjnych spowodowało, że zainteresowanie leasingiem nowych ciężarówek zaczęło spadać. Przewoźnicy dokonują jedynie inwestycji uzupełniających.
Cios w ubezpieczycieli
Posiadacze, nie wszyscy oczywiście, leasingowanych samochodów zdecydowali się się na nielegalne upłynnienie obciążenia. Ciężarówki w przedziwny sposób stały się ulubionym łupem złodziei. Znikały ekspresowo.
Apogeum tego zjawiska nastąpiło w 1999 roku, kiedy szanse na odnowienie kontaktów handlowych ze Wschodem okazały się płonne. Najwięcej straciły towarzystwa ubezpieczeniowe, ponieważ jednym z podstawowych wymogów wyleasingowania samochodu jest wykupienie ubezpieczenia auto casco, które to gwarantuje wypłacenie odszkodowania w przypadku zniszczenia lub kradzieży. Tylko do połowy ubiegłego roku szkodowość polis komunikacyjnych wzrosła o ponad 200 proc.
W związku ze znacznym wzrostem kosztów utrzymania pojazdów oraz spadkiem zapotrzebowania na usługi spedycyjne za wschodnią granicę w tym roku będzie postępował dalszy spadek zainteresowania ciężarówkami. Można spodziewać się, że w przyszłości rynek leasingu ciężarówek podzielą między siebie spółki leasingowe należące do koncernów samochodowych i związane z bankami.
Artur Niewrzędowski,Igor Nowak