Kryzys wpłynie na obraz branży

Marta Walczak
opublikowano: 2011-12-29 00:00

Mimo że sytuacja w gospodarce jest niepewna, przedstawiciele firm leasingowych nie narzekają na 2011 rok.

Sytuacja polskiej gospodarki na tle pozostałych państw Europy jest bardzo korzystna. Najnowsze dane GUS pokazują, że kryzys omija polskie firmy. W listopadzie 2011 r. produkcja przemysłowa zwiększyła się o prawie 9 proc., a budownictwo wzrosło aż o 13 proc.

— Zwiększona aktywność przedsiębiorstw oznacza, że w większym stopniu wykorzystywane są zewnętrzne źródła finansowania, np. leasing. Taką tendencję widać w danych Związku Polskiego Leasingu. Po trzech kwartałach 2011 r. rynek ten wzrósł aż o 23 proc. — mówi Olaf Rurak, dyrektor departamentu marketingu z Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Dobry koniec

— Z pewnością nie powtórzymy wyniku z 2008 r., kiedy firmy leasingowe udzieliły 33 mld zł finansowania, jednak wartość 31 mld zł i 15-procentowy wzrost rynku pozostają realne — mówi Tomasz Jędraszewski, wiceprezes BZ WBK Finanse & Leasing. Takie wyniki są rezultatem tego, że klienci firm leasingowych to przede wszystkim małe i średnie firmy. Część z nich w obawie o swoją kondycję finansową woli wstrzymać się z inwestycjami i poczekać na bardziej sprzyjające okoliczności, np. na wyjście z kryzysu w strefie euro. Inni przedsiębiorcy wolą natomiast znaleźć takie źródło finansowania, które nie przyniesie im dodatkowych kłopotów w trudnych czasach.

— Jednym z najczęściej wybieranych sposobów finansowania inwestycji w trudnych czasach pozostaje właśnie leasing, który pozwala na korzystne rozłożenie płatności w czasie. Jest to bardzo ważne dla płynności finansowej przedsiębiorstw, zwłaszcza dla tych z sektora MŚP. Leasing jest atrakcyjny także z innych powodów. W porównaniu do kredytu umowa leasingowa wymaga mniej formalności i skraca czas oczekiwania na decyzję. Dla wielu przedsiębiorców, ważne są także mniejsze wymagania finansowe, ponieważ głównym zabezpieczeniem jest sam przedmiot leasingu. Te różnice powodują, że wielu przedsiębiorców, chcąc rozwijać swój biznes, decyduje się na leasing nawet w czasach dekoniunktury gospodarczej — tłumaczy Tomasz Jędraszewski. Niestety przedstawiciele branży patrzą w przyszłość z lekką obawą. Ich zdaniem 2012 r. może nie przynieść im wielu sukcesów.

Prognozy

— W ostatnich miesiącach najczęściej słychać opinie, że z początkiem nowego roku spodziewane jest znaczące ograniczanie popytu inwestycyjnego wśród przedsiębiorców. Oczywistą konsekwencją będzie również odpowiednio mniejszy popyt na leasing. Nadchodzący rok będzie więc dla naszego rynku dosyć trudny. Co prawda nadal będziemy notować wzrost, ale raczej nie przewiduje się już takiej jego dynamiki, jak w 2011 r. Wzrost wyniesie prawdopodobnie od 5 do 10 proc. W tym roku było to 15-17 proc. — informuje Radosław Jeziorski, dyrektor handlowy BRE Leasing.

Do pogorszenia wyników firm leasingowych w 2012 r. przyczyni się prawdopodobnie także branża samochodowa. — Istotna część umów leasingowych w Polsce dotyczy samochodów osobowych i małych ciężarówek. Nadchodzący rok będzie zatem gorszy dla branży również dlatego, że w dalszym ciągu będą obowiązywały przepisy uniemożliwiające pełne odliczenie podatku VAT od tzw. „samochodów z kratką”. Firmy będą więc raczej wstrzymywać się z decyzjami o zakupach samochodów, czekając do 2013 r., kiedy oczekuje się powrotu poprzednich przepisów podatkowych, pozwalających na takie ulgi. Dlatego nie na przyszły, ale dopiero na 2013 r. przewidujemy skokowy wzrost wartości leasingu małych samochodów. Trzeba jednak pamiętać, że utrzymująca się obecnie na rynku niepewność powoduje, że takie odległe prognozy są obarczone stosunkowo dużym ryzykiem błędu — podsumowuje Radosław Jeziorski.