Książki nieprędko znikną z półek

Danuta Hernik
opublikowano: 09-11-2000, 00:00

Książki nieprędko znikną z półek

Przybywa tytułów, spadają nakłady

Wydawnictwa prawnicze podzielone są ze względu na odbiorcę między firmy i środowisko akademickie, które jest znaczącą grupą czytelniczą książek i pism tego typu. Wydawnictwa ekonomiczne adresowane są podobnie, chociaż szeroko pojęta literatura i prasa ekonomiczna w większym stopniu skierowane są do biznesu. Wśród wydawnictw o charakterze gospodarczym znajdują się również opracowania statystyczne, pozycje dotyczące zarządzania, handlu, marketingu, reklamy, ochrony środowiska, nowych technologii, wszelkiego typu informatory, słowniki, leksykony, prasa biznesowa itp.

Z lektury tego typu korzystają głównie studenci, prawnicy oraz firmy doradcze i szkoleniowe. Trudno przecież oczekiwać, że każdy menedżer będzie szczegółowo studiował np. procedury celne, przepisy o ochronie prawnej informacji niejawnych i danych osobowych czy też prawo pracy. Tymi zagadnieniami zajmują się albo odpowiednio wykwalifikowani pracownicy firm, albo ich doradcy.

WŚRÓD wydawnictw prawnych i ekonomicznych, podobnie jak w pozostałych, zauważalna jest tendencja wzrostu liczby wydawanych tytułów przy jednoczesnym spadku nakładów. Niektórzy wydawcy notują wprawdzie wysoki wzrost liczby sprzedanych egzemplarzy, ale niejednokrotnie w informacjach tych występuje pewne przekłamanie, wynikające z wydawania uaktualnień i uzupełnień do opublikowanych wcześniej pozycji. Z całą pewnością na naszym rynku rośnie liczba nowości i jest to tendencja spowodowana wymaganiami zmieniającej się gospodarki i rosnących potrzeb rynku czytelniczego. Największy wzrost, jeśli chodzi o liczbę tytułów książkowych i nakładów widoczny jest w literaturze naukowej i grupie podręczników, w tym akademickich.

ROŚNIE też liczba przekładów, głównie z języków angielskiego, niemieckiego i francuskiego, ale coraz częściej pojawiają się tłumaczenia z języków drugiej grupy, w tym skandynawskich.

Zdecydowanie mniej wydaje się pozycji polskich, tłumaczonych na języki obce. Tłumaczenia są oczywiście znacznie droższe, a ich opracowanie odpowiednio dłuższe.

W WYPADKU prawniczych wydawnictw elektronicznych, których liczba niezbyt dynamicznie, ale konsekwentnie rośnie, istotne jest nie tylko, jak się powszechnie uważa, uaktualnianie informacji, ale też możliwość sięgnięcia do przepisów obowiązujących wcześniej, bez konieczności przechowywania opasłych segregatorów z przepisami obowiązującymi kilka lat wstecz. Jest to szczególnie istotne np. przy trwających wiele lat sprawach sądowych i roszczeniech, co do których obowiązują przepisy już nieaktualne.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

TWIERDZENIE, że książka drukowana zostanie wyparta przez wydawnictwa elektroniczne jest tak samo przedwczesne, jak teza, że sprzedaż internetowa książek zdominuje rynek księgarski. Poza wysokimi kosztami zarówno produkcji wydawnictw elektronicznych, jak zorganizowania oraz prowadzenia księgarni internetowej, rozwój takiego handlu wciąż blokują m.in. nie rozwiązane dotychczas kwestie rozliczeń z sieciowym dostawcą.

Nie podlega jednak dyskusji fakt, że możliwości Internetu są praktycznie nieograniczone i przyszłość zarówno wydawnictw, jak i ich sprzedaży należeć będzie do sieci. Ale nie na zasadzie wyłączności.

CHOCIAŻ zarzuca się sprzedaży internetowej, że książki nie można wziąć do ręki, przekartkować, jak w księgarni, a jedynie spojrzeć na okładkę i przeczytać kilka zdań opisu, to paradoksalnie tę samą wadę ma sprzedaż wysyłkowa, bazująca na katalogach wydawniczych. Tymczasem, wciąż powstają wszelkiego typu domy sprzedaży wysyłkowej, kluby książki i inne podobne oferty. Można więc założyć, że kontakt z pozycjami wydawniczymi przez Internet blokuje przede wszystkim ograniczony dostęp czytelnika do sieci.

Na podstawie rozwoju zachodnich rynków wydawniczych można jednak wnioskować, że równolegle z rozwojem informatycznym, zarówno czytanie z monitora, jak i kupowanie wydawnictw elektronicznych będzie się rozwijać raczej w segmencie literatury prawniczej, fachowej, informacyjnej,w przypadku których czytelnik ogranicza się do lektury krótkich fragmentów. Obszerne opracowania naukowe, literatura piękna, podręczniki — pozostaną w formie drukowanej i będą tworzyć biblioteczki w firmach, domach i akademikach.

Danuta Hernik

d.hernik@pulsbiznesu.com.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Danuta Hernik

Polecane