Polityka Unii Europejskiej w zakresie transformacji energetycznej jest jednoznaczna — Europa ma być zielona, a to się nie stanie, jeśli poszczególne kraje nie będą zasilane zieloną energią. Transformacja energetyczna wiąże się z wieloma wyzwaniami — od zmiany mentalności społeczeństwa po remont sieci energetycznych — przede wszystkim jednak wymaga olbrzymiego kapitału, który pozwoli realizować kolejne cele. Już dziś jest ona silnie dotowana przez największe polskie instytucje finansowe, w tym BGK, którego misją od lat jest wspieranie zrównoważonego rozwoju.
Wsparcie transformacji
— Bank Gospodarstwa Krajowego aktywnie wspiera transformację energetyczną Polski i uczestniczy w różnych procesach rozwojowych w zakresie nie tylko wytwarzania zielonej energii, ale także pełnej modernizacji sieci energetycznej. W ramach programu Bezpieczeństwo Strategiczne wspólnie z partnerami przeznaczyliśmy na potrzeby transformacji 130 mld zł od początku 2022 r. Bierzemy udział w programach związanych z energetyką nuklearną, bo bez niej polska transformacja nie będzie możliwa — tłumaczyła podczas Kongresu Energetycznego Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK.
— BGK zainicjował inicjatywę 3W — woda, wodór, węgiel, w ramach której promujemy nowe technologie węglowe, które będą podstawą zmian materiałowych w wielu sektorach. W ramach rządowego programu inwestycji strategicznych, którego BGK jest operatorem, zrealizowanych jest ponad 400 inwestycji, które zapewniają bezpieczeństwo energetyczne, zwłaszcza instalacje OZE dla samorządów — dodała prezes BGK.
— Transformacja energetyczna jest nam potrzebna, abyśmy zgodnie z ideą Nicoli Tesli mogli produkować energię elektryczną bez zużywania surowców, ale musimy do niej podchodzić mądrze. To, jak przejdziemy przez jej proces, będzie miało wpływ na nasz przemysł i konkurencyjność polskiej gospodarki — podsumowała swoje wystąpienie Beata DaszyńskaMuzyczka.
Zielone priorytety
O tym, skąd wziąć kapitał niezbędny do transformacji energetycznej i czy Polskę na nią stać, dyskutowali także podczas Kongresu Energetycznego goście panelu „Finansowanie transformacji energetycznej — zielone priorytety instytucji finansowych”. W rozmowie moderowanej przez Dominikę Tarczyńską udział wzięli: Artur Michalski, wiceprezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Paweł Strączyński, wiceprezes zarządu Pekao SA, Andrzej Kopyrski, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego, Joanna Smolik, dyrektor Departamentu Relacji Strategicznych Banku Gospodarstwa Krajowego, Alina Wołoszyn, partner, szefowa działu Deal Advisory KPMG w Polsce, Anna Chmielewska, associate director w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBRD), oraz Grzegorz Rabsztyn, dyrektor biura Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Warszawie.
Cena transformacji
Transformacja energetyczna kraju to proces długotrwały i wielowymiarowy, dlatego niemożliwe jest podanie konkretnej sumy, którą będziemy musieli na nią przeznaczyć. Jedno jest pewne — w opinii ekspertów jej koszt będzie dużo wyższy, niż przewidywano. Według wyliczeń Pekao SA może przekroczyć nawet 1,6 bld zł. Czy Polskę stać na taki wydatek?
Zdaniem uczestników panelu to źle postawione pytanie. Zielona transformacja jest faktem, a Polski nie stać na to, żeby w nią nie inwestować.
— Jesteśmy częścią Unii Europejskiej. Powinniśmy nadążać za tempem transformacji, która odbywa się w Europie. Mamy na to mniej więcej 10 lat. Na przestrzeni tego czasu będzie już prawdopodobnie działała paneuropejska sieć energetyczna, będziemy częścią ogromnej europejskiej infrastruktury i od tempa naszej transformacji zależy, czy będziemy mogli współkreować ceny energii, która przez nią popłynie, czy będziemy tylko biorcą — mówiła Alina Wołoszyn.
Z kolei Joanna Smolik przypomniała, że transformacja energetyczna to proces, który ma swoje etapy i ceną gwałtownego przesunięcia soczewki na zielone projekty może być utrata bezpieczeństwa energetycznego kraju.
— Instytucje finansowe nie powinny wykonywać żabiego skoku polegającego na całkowitym odwróceniu się od finansowania węgla i skupieniu tylko na aktywach zielonych, pomijając to co pomiędzy. Oczywiście warto zawieszać poprzeczkę wysoko, wspierać najambitniejsze projekty preferencyjnymi warunkami finansowania, jednocześnie patrząc na polski rynek energetyczny realistycznie, starając się zachować złoty środek, który pozwoli nam bezpiecznie przetrwać okres przejściowy — przestrzegała dyrektor z BGK.
Kto za to zapłaci?
Polskie banki doskonale rozumieją konieczność zielonej transformacji i chętnie angażują się w związane z nią projekty, a nawet konkurują o pozycję lidera w zakresie jej wspierania.
— Ambicją PKO BP jest być bankiem, który będzie wiódł prym na rynku transformacji energetycznej. Chcemy wspierać firmy w dwóch wymiarach: tym oczywistym — finansowym, ale też równie ważnym — edukacyjnym. W tej chwili obserwujemy, że liczba klientów, którzy realizują projekty związane z zazielenieniem swoich operacji, rośnie rok do roku mniej więcej o 50 proc. — zapewniał Andrzej Kopyrski.
Pekao SA również przeznacza znaczną część swojego portfela na finansowanie inwestycji zrównoważonych, jednak, jak zaznaczył wiceprezes banku, instytucje finansowe nie będą w stanie udźwignąć kosztów transformacji.
— Nawet gdyby wszystkie banki w Polsce skupiły się, hipotetycznie, tylko na transformacji energetycznej, nie są one na tyle silne kapitałowo, żeby sfinansować tak ogromny projekt.
Dlatego jedyną możliwością sfinansowania zielonej transformacji jest miks, gdzie mamy udział instytucji finansowych ponadnarodowych, banków w naszym kraju, różnego rodzaju funduszy oraz kapitału prywatnego — stwierdził Paweł Strączyński. Skąd go pozyskać?
— Aby prywatni inwestorzy byli zainteresowani udziałem w zielonych projektach, muszą być one opłacalne z biznesowego punktu widzenia. Inwestorzy muszą także być przekonani, że projekty, które finansują, są prawdziwie zrównoważone — radził wiceprezes Pekao SA.
Przekonanie o konieczności mobilizacji różnych form finansowania transformacji energetycznej w Polsce wybrzmiało w wypowiedziach wszystkich uczestników dyskusji.
Wsparcie zielonych projektów
Finansowania dla projektów związanych z transformacją energetyczną dziś nie brakuje. Wręcz przeciwnie, banki ustawiają się po nie w kolejce. Niestety na rynku jest cały czas za mało tego typu inicjatyw. Statystyki pokazują, że zaledwie 20 proc. polskich firm upatruje w zielonej transformacji możliwości własnego rozwoju. Zadaniem instytucji publicznych i ponadnarodowych jest pokazanie im tej szansy, dlatego przygotowują różnego rodzaju programy wspierające przedsiębiorstwa w zielonej transformacji.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oferuje projekt doradztwa energetycznego.
— Jako instytucja finansująca w unikatowym systemie finansowania w ciągu 34 lat swojego istnienia zainwestowaliśmy w zazielenianie polskiej gospodarki pół biliona złotych i cały czas jeszcze dysponujemy środkami m.in. w Funduszu Modernizacyjnym. Zauważamy jednak, że projektów na rynku jest niewiele, dlatego uruchomiliśmy szeroki program doradztwa w zakresie technologicznym i finansowym. Podpowiadamy, jak sfinansować modernizację energetyczną w przedsiębiorstwie, samorządzie bądź nawet w gospodarstwie domowym i jak przeprowadzić ją w sposób uporządkowany — opowiadał Artur Michalski.
Z kolei Bank Gospodarstwa Krajowego proponuje zupełnie nowe rozwiązanie. — Chcielibyśmy, żeby zielona energia służyła polskim przedsiębiorcom i żeby polscy przedsiębiorcy, którzy potrzebują energii do funkcjonowania, mogli też zwiększać popyt na zieloną energię i tym samym zwiększać liczbę instalacji odnawialnych źródeł energii. W związku z tym wypracowaliśmy produkt, którym są gwarancje corporate PPA. Będą to długoterminowe gwarancje płatnicze za zobowiązania odbiorcy energii, co pozwoli budować długoterminową konkurencyjność na rynku zielonej energii także mniejszym podmiotom, które dziś mają problem w starciu z największymi graczami — tłumaczyła Joanna Smolik.
W transformację energetyczną Polski angażuje się także Europejski Bank Inwestycyjny, który poprzez swoje finansowanie chce wygenerować do 2030 r. 1 bilion euro zielonych inwestycji. Dla tej instytucji najistotniejsze jest, aby proces zazieleniania przebiegał zgodnie z mechanizmem sprawiedliwej transformacji.
— W ramach funduszu sprawiedliwej transformacji przeznaczamy 3,8 miliarda euro środków dla polskich regionów górniczych. Są tam środki zwrotne, jest program InvestEU nastawiony na inwestycje charakteryzujące się nieco wyższym poziomem ryzyka, jest też instrument pożyczkowy dla sektora publicznego, który pozwoli gospodarce w tych rejonach rozwijać się wszechstronnie, w sposób zrównoważony, nie zapominając o tym, że transformacja jest najważniejsza — mówił Grzegorz Rabsztyn.
Transformacja energetyczna to dla Polski wyścig z czasem. Startujemy z końca stawki, jako kraj tradycyjnie związany z węglem. Od tempa wprowadzania zmian będzie zależała nasza niezależność energetyczna i pozycja podczas kreowania strategii energetycznej Europy. Musimy wykorzystywać wszystkie możliwości i działać, nie zwlekać.

![AKTYWNE WSPARCIE: W ramach programu Bezpieczeństwo Strategiczne wspólnie z partnerami przeznaczyliśmy na potrzeby transformacji energetycznej 130 mld zł od początku 2022 r. – mówiła w czasie Kongresu Energetycznego Beata Daszyńska- -Muzyczka, prezes BGK. [FOT. ARC] AKTYWNE WSPARCIE: W ramach programu Bezpieczeństwo Strategiczne wspólnie z partnerami przeznaczyliśmy na potrzeby transformacji energetycznej 130 mld zł od początku 2022 r. – mówiła w czasie Kongresu Energetycznego Beata Daszyńska- -Muzyczka, prezes BGK. [FOT. ARC]](https://images.pb.pl/filtered/f7c602ed-a10a-4c27-b38c-6ef08a0bd16e/2c37dce2-6b15-5c8b-856e-71c39dbcd142_w_704.jpg)