Kto naprawdę kupił majątek polskich stoczni?

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2009-05-19 00:00

Kto stoi za inwestorem Gdyni i Szczecina? Firma z Izraela, arabscy szejkowie, a może po prostu Holendrzy.

Zagadka UIT zostanie rozwiązana do końca maja

Kto stoi za inwestorem Gdyni i Szczecina? Firma z Izraela, arabscy szejkowie, a może po prostu Holendrzy.

Modliliśmy się o inwestorów i wymodliliśmy muzułmanów — żartował kilka dni temu jeden ze stoczniowców. Z nieoficjalnych informacji wynikało bowiem, że za firmą United International Trust (UIT), zarejestrowaną na Antylach Holenderkich, stoją inwestorzy arabscy, którzy w Polsce chcą budować statki do transportu gazu. Teraz jednak w internecie aż huczy od informacji, że stoczniowy inwestor jest powiązany z… Mossadem.

— Jeszcze tylko brakuje informacji, że reprezentuje kosmitów. Do końca maja zostaną podpisane umowy nabycia stoczniowego majątku i wówczas przedstawimy więcej informacji o inwestorze i jego planach wobec polskich stoczni — mówi Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.

Plotki o powiązaniu z Mossadem zostały wysnute na podstawie powiązań UIT z firmą Sapiens International, notowaną na Nasdaq. UIT pełni rolę jej agenta i — jako firma — zasiada w zarządzie. Tymczasem to Sapiens jest związany z izraelskimi oficerami. Roni Al-Dor, jego prezes , służył w siłach powietrznych Izraela. Firma jest też związana z Emblaze Group, której członkiem zarządu w ubiegłym roku został Nahum Admoni, szef Mossadu w latach 80.

Stoczniowcy uważają jednak, że do tych powiązań nie należy przywiązywać zbyt wielkiej wagi. UIT jest bowiem firmą współpracującą i reprezentującą wiele firm i wielu inwestorów, którzy z izraelskim biznesem nie mają nic wspólnego.

Holenderskie statki

Podobną rolę jak w przypadku Sapiens UIT pełni w firmie Aurelia Energy. To dawny Fortis Intertrust, który już przed laty zgłaszał zainteresowanie naszymi stoczniami. Aurelia natomiast jest inwestorem holenderskiej grupy stoczniowej Bluewater i Bluewater Energy, która wykorzystuje flotę statków do eksploatacji i transportu paliw. Niewykluczone więc, że to plany współpracy tej holenderskiej grupy z naszymi stoczniami były powodem wylicytowania ich majątku przez UIT.

Wystarczyło hasło i login

O tym, kogo rzeczywiście reprezentuje nabywca stoczniowego majątku — najlepiej powinna wiedzieć firma Bud-Bank Leasing, zarządca stoczniowej kompensacji, należący do prowadzącej przetarg Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

— Nie wiem, ale nawet gdybym wiedziała, to nie mogłabym powiedzieć. Zarządca kompensacji sprawdza firmę poprzez przedstawienie przez nią danych z KRS kraju pochodzenia. Komisja Europejska w stoczniowych przetargach postawiła jednak warunek, że jedynym kryterium jest cena, więc w przypadku stoczniowej licytacji weryfikacja inwestorów — jaka jest prowadzona w standardowych przetargach — nie mogła być prowadzona — mówi Roma Sarzyńska-Przeciechowska, rzecznik ARP.

Agencja nie mogła inwestorom stawiać żadnych warunków. Każdy inwestorów kupował hasło i login i licytował zakup stoczniowego majątku. UIT kupiło wszystkie aktywa konieczne do kontynuacji budowy statków.