Kto postawi na Rosję, zarobi najwięcej

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-08-11 00:00

Za 15 lat Rosja będzie największym rynkiem artykułów konsumpcyjnych w Europie. A Polska? Też sporo zyska.

W porównaniu ze starannie pielęgnowanymi stosunkami rosyjsko-niemieckimi czy rosyjsko-francuskimi aktualny stan relacji polsko-rosyjskich pozostawia wiele do życzenia. Jeśli w najbliższych latach sytuacja się nie poprawi, polskim firmom może przejść koło nosa szansa zaję- cia silnej pozycji na rosyjskim rynku artykułów konsumpcyjnych, który, zdaniem zachodnich ekspertów, ma ogromny poten- cjał wzrostu — największy w Europie.

Zmiana lidera

Za pięć lat Francja wyprzedzi Niemcy pod względem wartości rynku podstawowych dóbr konsumpcyjnych i wysunie się na pierwsze miejsce w Europie. Jednak dziesięć lat później zdecydowanym numerem jeden zostanie Rosja” — czytamy w raporcie European Grocery Retailing 2005, opracowanym przez brytyjską firmę badawczą IGD Services.

Raport dotyczy rynku detalicznego podstawowych artykułów konsumpcyjnych, sprzedawanych w sklepach spożywczych i hipermarketach (grocery), a więc głównie żywności, ale także kosmetyków, ubrań i artykułów AGD.

Według analityków IGD motorem wzrostu rosyjskiego rynku będzie najszybsze w Europie tempo rozwoju gospodarczego. Prognozują oni, że w latach 2004- -20 PKB Rosji ma się zwiększyć aż o 182 proc., podczas gdy np. Niemiec tylko o 21 proc.

„W efekcie stagnacji gospodarczej i rosnącej presji na obniżkę cen, wywieranej przez coraz silniejsze w Niemczech sieci dyskontowe, pod względem war- tości rynku konsumpcyjnego Niemcy spadną z pierwszego dziś miejsca w Europie na czwarte w 2020 r.” — piszą analitycy IGD.

Polska siódma

Jak na tle europejskich potęg wypada Polska? Całkiem nieźle. Eksperci IGD przewidują, że pod względem wartości rynku w 2020 r. zajmiemy siódme miejsce w Europie i wyprzedzimy Holandię. Wartość rynku podstawowych artykułów konsumpcyjnych w Polsce ma wzrosnąć z 38 mld EUR w 2004 r. do 71 mld EUR w 2020 r., czyli niemal się podwoi.

„Rynki krajów Europy Środkowej i Wschodniej będą rozwijać się znacznie szybciej od zachodnioeuropejskich. W efekcie udział tych ostatnich w europejskim rynku spadnie z obecnych 53 do 45 proc. Udział tych pierwszych wzrośnie z 14 do 23 proc.” — czytamy w raporcie.

Analitycy IGD podkreślają, że w najbliższych latach nadal postępować będzie presja na obniżanie cen, co zmusi rynek do dalszej konsolidacji. Rozwijać będzie się także sprzedaż pod markami sieci handlowych.

Ważne inwestycje

Wnioski płynące z raportu IGD są dla polskich firm obiecujące. Po pierwsze, z uwagi na bliskość i potencjał rosyjskiego rynku mogą one znacząco zwiększyć swoją obecność i sprzedaż na Wschodzie. Muszą jednak zacząć inwestować w Rosji.

— Eksport do Rosji bez dopłat z Unii Europejskiej jest mało opłacalny. Żeby zająć dobrą pozycję na tym rynku i osiągać satysfakcjonujące wyniki sprzedaży, trzeba zainwestować w produkcję na miejscu — mówi prof. Roman Urban, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Podkreśla, że ceny w Rosji są niższe niż w krajach UE. Trzeba też pamiętać, że w ostatnim czasie wiele polskich firm spożywczych napotkało poważne ograniczenia w eksporcie do Rosji.

— Naszym rynkiem eksportowym powinny być przede wszystkim kraje Unii. Polskie firmy mogą tam odnieść sukces, sprzedając produkty najwyższej jakości, a także tanie wyroby pod marką sieci handlowych — dodaje Roman Urban.