Kuehne und Nagel ożywi cargo w Poznaniu

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-02-12 00:00

Firma Kuehne und Nagel otworzyła na terenie lotniska Poznań Ławica własne biuro spedycji. Chce dzięki niemu znacznie zwiększyć wielkość przewozów cargo z Poznania.

Na początku lutego 2004 r. do grona firm z sektora spedycyjno-logistycznych, działających na terenie Portu Lotniczego Poznań Ławica dołączyła spółka Kuehne und Nagel. Firma otworzyła tam swoje drugie po warszawskim Okęciu biuro spedycji lotniczej.

Marta Kuczyńska z Kuehne und Nagel twierdzi, że dzięki nowo otwartemu oddziałowi spółka zamierza znacząco wpłynąć na wzrost lotniczych przewozów towarowych, obsługiwanych przez port Poznań Ławica.

Napęd

Największym centrum transportu lotniczego w Polsce jest oczywiście Okęcie. Lotniska regionalne nadal nie wykorzystują swojej przepustowości, tymczasem stworzenie sieciowego rozkładu lotnisk, umożliwiającego efektywny przepływ cargo zaleca Komisja Europejska w najnowszych dokumentach na temat lotnictwa.

— Port Lotniczy Poznań Ławica rozwija się dynamicznie, ale nadal daleki jest od wykorzystania pełnych możliwości. Techniczne warunki pasa startowego i urządzeń kontroli lotów umożliwiają przyjmowanie samolotów każdego typu. Ponadto, istnieje tu duży potencjał, wynikający z atrakcyjnego położenia geograficznego miasta — wylicza Marta Kuczyńska.

Kuehne und Nagel jest firmą o charakterze globalnym. Decyzja o dalszym rozwijaniu własnej spedycji lotniczej w Polsce i otwarciu oddziału w Poznaniu wynikała z sukcesu, jaki taki oddział spedycji KN odniósł na warszawskim Okęciu.

Wytyczne Unii

Inwestycja w oddziały spedycji cargo na polskim lotnisku przez Kuehne und Nagel może jednak okazać się niewypałem, zważywszy, jakie wielkości osiągają przewozy cargo z polskich lotnisk w ostatnich latach. O ile np. w 1998 r. przewozy LOT Cargo wynosiły 28,1 tys. ton, o tyle w 2001 r. już 21,1 tys. ton, a w 2002 spadły o dalsze 1,3 tys. ton. Z drugiej strony działania Kuehne und Nagel zgodne są z duchem nowych wytycznych dla lotnictwa cywilnego, jakie przedstawiła ostatnio Komisja Europejska.

Pod patronatem komisji powstał dokument wskazujący na obiecującą przyszłość transportu lotniczego w Europie. Jest nim ,,Aeronautyka europejska — wizja na rok 2020”, w którym przewiduje się, że niezagospodarowana dotąd przestrzeń powietrzna zostanie wreszcie wykorzystana. A stanie się tak dzięki trzykrotnemu wzrostowi przewozów lot- niczych. Rozwój ruchu lotniczego w sposób naturalny przyczyni się do podwojenia obrotów przemysłu lotniczego. Komisja Europejska zakłada, że procesom tym będą towarzyszyć wyższe standardy środowiskowe, lepsza jakość, niższe koszty oraz wzrost bezpieczeństwa.

Pytanie jednak — jak z tą obiecującą wizją dla szeroko pojętej branży lotniczej poradzi sobie Polska?