KUKE kontynuuje zmianę strategii

Jacek Pochłopień
opublikowano: 2000-01-27 00:00

KUKE kontynuuje zmianę strategii

Ubezpieczenia kredytów eksportowych

Polskie firmy niechętnie korzystają z instrumentów wsparcia eksportu. Nie inaczej jest z ubezpieczaniem należności zagranicznych kontrahentów. Po krytycznym raporcie rządowym sprzed sześciu miesięcy, przedstawiciele Korporacji Ubezpieczeniowej Kredytów Eksportowych zapowiadają kontynuowanie zmiany strategii.

W połowie czerwca 1999 roku, Rada Ministrów przyjęła raport na temat sytuacji w handlu zagranicznym i propozycji jej poprawy. Dokument wskazywał, że rodzime przedsiębiorstwa w niewielkim stopniu korzystają z instrumentów ułatwiających sprzedaż na obcych rynkach. Jeden z fragmentów raportu został poświęcony ubezpieczaniu kredytów eksportowych. KUKE została oceniona jako instytucja działająca skutecznie, ale nie w pełni wykorzystująca swój potencjał. Autorzy wskazywali między innymi, że w jej portfelu przeważają ubezpieczenia kredytów krótkookresowych w eksporcie do krajów Unii Europejskiej (głównie do Niemiec), czyli na rynki o najniższym ryzyku. 14 września Rada Ministrów przyjęła nową strategię funkcjonowania KUKE do 2002 roku.

Ambitne plany

Jak informują przedstawiciele KUKE, jej oferta jest obecnie modyfikowana. Plany są bardzo ambitne. Wśród przygotowywanych propozycji są m.in. ubezpieczenia kosztów wejścia na rynki zagraniczne, bezpośredniej działalności inwestycyjnej polskich firm za granicą, gwarancje potwierdzania akredytyw. W 1999 roku KUKE wprowadziła nowy produkt — Europolisę, przeznaczoną dla małych eksporterów udzielających kredytów krótkoterminowych z rocznym obrotem w granicach 1 mln USD. Kolejną nowością jest Polisa Globalna, adresowana do eksporterów, którzy posiadają sieć sprzedaży za granicą. Przedstawiciele KUKE przewidują, że w 2000 roku obejmie ona ochroną eksport o wartości 1,49 mld USD, w 2001 r. — 1,99 mld USD, a w 2002 r. 2,64 mld USD. Przedstawiciele TUiR Warta, która również zajmuje się ubezpieczaniem kredytów eksportowych, informują, że klienci niezbyt często decydują się na zakup takich polis. Umowy tego typu zawierają duże firmy, szkodowość ich jest raczej niska.

— Najwięcej tego typu umów zawiera KUKE — wskazują przedstawiciele Warty.

Szybka wypłata

Posiadanie ubezpieczenia kredytu eksportowego stwarza ciekawe możliwości. Polisa KUKE może być zabezpieczeniem kredytu bankowego. Taki produkt oferuje m.in. Bank Śląski, który proponuje kredyt na sfinansowanie należności eksportowych ubezpieczonych w korporacji. Kredyt udzielany jest na okres nie dłuższy niż ważność polisy KUKE. Udział własny eksportera wynosi 10 proc. w przypadku ubezpieczenia od ryzyka niehandlowego i 15 proc. w przypadku ryzyka handlowego.

— Udzielając takiego kredytu bank bada sytuację ekonomiczno-finansową i prawną eksportera, podobnie jak w przypadku każdego kredytobiorcy — zaznacza Irena Praska, specjalista ds. produktu z Banku Śląskiego

Taki wymóg wynika z prawa bankowego, ale są też inne przyczyny. Może się okazać, że nastąpi opóźnienie z tytułu zapłaty należności przez kontrahenta firmy eksportowej, a KUKE jeszcze nie wypłaci odszkodowania (np. sąd nie ogłosi upadłości dłużnika lub zagraniczny bank opóźni przekazanie pieniędzy). Klient banku ma prawo do prolongaty terminu spłaty, ale może się zdarzyć, że będzie musiał spłacić kredyt, nie dysponując jeszcze pieniędzmi z KUKE. Jak informują przedstawiciele banku, można wówczas kredyt przekwalifikować na zwykły kredyt obrotowy, ale wymagane jest wtedy inne zabezpieczenie, odpowiednie dla takich umów.

— Zainteresowanie kredytem na sfinansowanie należności eksportowych ubezpieczonych w KUKE, na początku niewielkie, rośnie. Uzyskanie ubezpieczenia w KUKE może być jedyną szansą na uzyskanie w banku tego typu finansowania — dodaje Irena Praska.

Jacek Pochłopień