Kulczyk na piwnej górce

opublikowano: 22-09-2014, 00:00

Przy okazji spekulacji o fuzjach wielkich browarów rośnie majątek Jana Kulczyka, którego fundamentem są akcje koncernu SabMiller.

Na globalnym rynku piwnym w ostatnich tygodniach mocno bulgocze. Belgijsko-brazylijski Anheuser-Busch InBev, największa grupa browarnicza na świecie, chce kupić gracza numer dwa, czyli koncern SabMiller. W obronie przed wrogim przejęciem koncern postanowił się powiększyć i złożył ofertę właścicielom holenderskiego Heinekena, ale została odrzucona.

Bogaty portfel

Przy okazji narastających spekulacji o wielkich piwnych fuzjach akcje koncernów na światowych giełdach zaczęły piąć się w górę. To bardzo dobra wiadomość dla Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka, dla którego od pięciu lat głównym aktywem jest spory pakiet w SabMillerze. Notowania SabMillera w tym tygodniu sięgnęły historycznych szczytów — w poniedziałek za akcję koncernu płacono nawet 60,7 USD.

Jan Kulczyk ma dziś w portfelu 3 proc. kapitału spółki (około 48 mln akcji). Oznacza to, że browarniczy pakiet miliardera, którego cały majątek był szacowany przez „Forbesa” w lutym na 11,3 mld zł, osiągnął wartość 2,91 mld USD, czyli… 9,4 mld zł. A ma on jeszcze w portfelu m.in. energetyczną Polenergię, transportowy Pekaes, infrastrukturalnąAutostradę Wielkopolską, nieruchomościowe Kulczyk Silverstein Properties, a także pakiety w spółkach poszukujących surowców na kilku kontynentach (w tym kontrolny pakiet w Serinus Energy) oraz — od niedawna — większościowy pakiet w chemicznym Ciechu.

Globalny potentat

Skąd Jan Kulczyk wziął się w akcjonariacie globalnego potentata piwnego? Wszystko zaczęło się ponad dwie dekady temu, gdy w 1993 r. biznesmen sprywatyzował wielkopolskie browary Lech. Dwa lata później do inwestycji przyłączyło się South African Breweries International, później przekształcone w SabMillera. W 1996 r. do grupy dołączyły Browary Tyskie, a w 2003 r. Browar Dojlidy. W 2009 r. Jan Kulczyk wniósł do SabMillera wszystkie posiadane akcje (28,1 proc.) stworzonej z polskich browarów Kompanii Piwowarskiej. Dostał za to 60 mln akcji globalnego koncernu, co dało mu w nim 3,8-procentowy udział. Wtedy te papiery były warte około 1,1 mld USD, czyli po ówczesnym kursie 3,6 mld zł. W ciągu ostatnich pięciu lat ich wartość wzrosła więc ponadtrzykrotnie.

SabMiller, jako spółka dywidendowa, co roku dostarcza też najbogatszemu Polakowi świeżej gotówki. Ostatnio, w połowie sierpnia, browar wypłacił 0,8 USD dywidendy na akcję, co oznacza, że do Jana Kulczyka, bez uwzględnienia podatków, trafiło 38,4 mln USD (125 mln zł). Łączną wysokość dywidend od 2009 r. można szacować na około 200 mln USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane