Spór o inwestycje był przyczyną wymiany prezesa w PGNiG Termice, największej firmie ciepłowniczej w kraju. W połowie zeszłego tygodnia zarząd gazowego koncernu PGNiG, który ma 100 proc. akcji Termiki, zastąpił Andrzeja Gajewskiego Markiem Decem, dotychczasowym prezesem Energi Kogeneracja. Przesłane nam przez PGNiG uzasadnienie świadczy o konflikcie. — Dla zarządu PGNiG istotna była ocena rady nadzorczej Termiki, a rada oceniła, że kluczowe inwestycje zostały niewłaściwie i nieprofesjonalnie przygotowane — podało biuro prasowe PGNiG.

Prezes kontra nadzór
Były prezes Termiki nie udziela komentarzy, podobnie jak Paweł Skowroński, szef rady nadzorczej, który jest byłym wiceprezesem PGE. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że tarcia między dwoma menedżerami trwały od miesięcy, a dotyczyły głównie inwestycji na warszawskim Żeraniu. Termika planuje postawienie tam bloku gazowo-parowego na 450 MWe, wartego ok. 1,7 mld zł.
Paweł Skowroński, który wszedł do rady w kwietniu, miał się domagać dodatkowych analiz ekonomicznych żerańskiego projektu. Konflikt dotyczył właśnie treści i jakości tych analiz. Skończyło się wymianą prezesa. Zmiana szefa spółki zaniepokoiła związki zawodowe Termiki, które wystosowały pismo do premier Ewy Kopacz. „(Zmiana) może stać się powodem kolejnego przedłużenia podjęcia decyzji o kluczowych inwestycjach w naszej firmie, a czas ma tu ogromne znaczenie” — głosi pismo.
Wedle wcześniejszych planów nowy blok na Żeraniu miałby ruszyć w 2018 r.
Prezes kontra wiceprezes
Niektórzy komentatorzy wskazują, że wymianę szefa Termiki można wiązać z konfliktem, który tli się w zarządzie samego PGNiG. Tajemnicą poliszynela są chłodne stosunki między prezesem Mariuszem Zawiszą a wiceprezesem Jerzym Kurellą. Obaj rywalizowali w zeszłorocznym konkursie na prezesa PGNiG: pierwszy cieszył się poparciem Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu, drugi — Jacka Cichockiego, do niedawna szefakancelarii byłego premiera Donalda Tuska.
Ostatecznie do zarządu weszli obaj, ale prezesem został Mariusz Zawisza. Pod koniec wakacji z PGNiG rozstał się Marcin Lewenstein, dyrektor biura planowania strategicznego, od lat związany z PGNiG, a na stanowisko dyrektorskie powołany przez Jerzego Kurellę (kiedy ten pełnił funkcję p.o. prezesa). Do rozstania z Lewensteinem doszło w czasie, kiedy trwały — i nadal trwają — prace nad nową strategią PGNiG.
— Strategia spółki jest aktualizowana. Jesteśmy na etapie przygotowawczym, przed jej ogłoszeniem — podaje biuro prasowe. Andrzeja Gajewskiego na szefa Termiki też powołał Jerzy Kurella. Większość naszych rozmówców przekonuje jednak, że odwołanie Gajewskiego nie wiąże się z rywalizacją Zawiszy z Kurellą, a ma podstawy wyłącznie merytoryczne, związane z inwestycjami.
— Gdyby powodem dymisji prezesa Gajewskiego były relacje personalne w zarządzie PGNiG, to straciłby posadę co najmniej kilka miesięcy temu. Zdecydowały wyłącznie aspekty merytoryczne — zapewnia nasz rozmówca z PGNiG. Nowy prezes Termiki jeszcze nie wypowiada się publicznie, firma nie odpowiedziała na nasze pytania o jego cele. Poza Żeraniem na pewno będzie musiał się zmierzyć z konfliktem z francuska Dalkią która przesyła ciepło w Warszawie.