Kup innowację, zamiast ją wymyślać

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 19-03-2018, 22:00

Fundusze UE Maluchy, które nie mają potencjału badawczego, nie muszą rezygnować z nowatorskich rozwiązań. Mogą stanąć w wyścigu o granty na ich wdrożenie

Po raz drugi Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przeznacza specjalną pulę unijnych pieniędzy dla firm MSP ze średnich miast na wprowadzanie wyników prac badawczo- -rozwojowych. Dzięki dotacjom w lokalnych przedsiębiorstwach powstaną przełomowe produkty i usługi. Pokaźny zastrzyk kapitału pochodzi z jednego z najpopularniejszych instrumentów dotacyjnych dla małych i średnich graczy, czyli poddziałania 3.2.1 programu Inteligentny Rozwój („Badania na rynek”). Przedsiębiorcy mogą niemalże przez cały rok ubiegać się o ten rodzaj wsparcia. Pod koniec lutego zakończył się nabór rozpoczęty jeszcze w ubiegłym roku, a kolejna jego edycja rusza już dziś i potrwa aż do 5 grudnia.

Agnieszka Wykrzykowska, menedżer w departamencie doradztwa europejskiego Grant Thorntona, podkreśla, że wydzielenie odrębnej puli dotacji dla przedstawicieli biznesu ze średnich miast pozwoli im stanąć do równej walki z firmami działającymi w dużych aglomeracjach. Jej zdaniem, lokalne firmy mają ogromny potencjał.
Zobacz więcej

ZASTRZYK KAPITAŁU

Agnieszka Wykrzykowska, menedżer w departamencie doradztwa europejskiego Grant Thorntona, podkreśla, że wydzielenie odrębnej puli dotacji dla przedstawicieli biznesu ze średnich miast pozwoli im stanąć do równej walki z firmami działającymi w dużych aglomeracjach. Jej zdaniem, lokalne firmy mają ogromny potencjał. Fot. Wojciech Szabelski

— Przewidziane w tegorocznym konkursie ułatwienia dla przedsiębiorców powinny zwiększyć dostęp do oferowanego wsparcia. Poszerzamy zasięg naboru o gminy sąsiadujące z miastami średnimi — podkreśla Adam Hamryszczak, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Wnioski o dofinansowanie mogą składać firmy MSP inwestujące w średnich miastach (powyżej 20 tys. mieszkańców lub w stolicach powiatów), a także mali i średni gracze z całej Polski. Pula dotacji dla nich wynosi odpowiednio: 500 mln zł i 750 mln zł.

— Wydzielenie odrębnego wsparcia dla podmiotów prowadzących projekty na terenie średnich miast pozwoli nierzadko mniejszym, lokalnym firmom, w których również drzemie potencjał do rozwoju, stawać do równej walki z przedsiębiorstwami skupionymi wokół dużych ośrodków miejskich — mówi Agnieszka Wykrzykowska, menedżer w departamencie doradztwa europejskiego Grant Thorntona.

Krok przed konkurencją

Oba nabory będą podzielone na rundy. Pierwsza zakończy się 9 maja. Niewątpliwą korzyścią takiego rozwiązania — zdaniem Agnieszki Wykrzykowskiej — jest krótszy czas oczekiwania firm na decyzję o przyznaniu dofinansowania. Co więcej, beneficjenci mogą szybciej wystartować z inwestycją i mieć większe szanse na sukces rynkowy wdrażanych przez siebie innowacyjnych rozwiązań. A przecież każdemu przedsiębiorcy — jak podkreśla ekspertka Grant Thorntona — zależy na tym, aby być choć o krok przed konkurencją.

Tym razem PARP zastrzega, że może zamknąć nabór wcześniej, jeżeli kwota dofinansowania złożonych projektów przekroczy 300 proc. budżetu konkursu. To powinno zachęcić przedsiębiorców do jak najszybszego aplikowania o wsparcie. Istotne jest również to, że dofinansowane przedsięwzięcie nie może rozpocząć się później niż w ciągu dwunastu miesięcy od dnia złożenia wniosku o grant. Natomiast realizacja projektu nie powinna trwać dłużej niż 30 miesięcy. Dlaczego? Bo PARP chce przyspieszyć wdrażanie wyników prac B+R i, co za tym idzie, podnieść innowacyjność polskich przedsiębiorstw.

Liczne ułatwienia

W nowej odsłonie konkursu rządowa agencja obniżyła ponadto kwotę minimalnej wartości projektu mogącego ubiegać się o wsparcie. Teraz będzie to 5 mln zł. Wcześniej ten próg wynosił 10 mln zł i dla wielu przedstawicieli biznesu był trudny do osiągnięcia.

PARP zmniejszyła też wymaganą kwotę przychodów ze sprzedaży, jaką muszą osiągnąć firmy — przynajmniej w jednym zamkniętym roku obrotowym w ciągu trzech lat poprzedzających rok, w którym wnioskodawca ubiegał się o dotację. W przypadku mikrusów i maluchów jest to 600 tys. zł, a średniaków — co najmniej 1 mln zł.

— Takie kryterium wyeliminuje na starcie podmioty, które z góry skazane są na niepowodzenie realizacji inwestycji ze względu na trudności z zapewnieniem ich finansowania. Tym samym wspomniany wymóg zlikwiduje sztuczny tłok wnioskodawców w wyścigu po granty i umożliwi szybszą realizację przedsięwzięć, które mają największe szanse zaistnieć na rynku — ocenia ekspertka Grant Thorntona.

Warto zaznaczyć, że na dofinansowanie mogą liczyć projekty polegające na wdrożeniu zakupionych wyników prac B+R, których efektem będzie wprowadzenie na rynek nowych produktów lub technologii.

— Dotychczas wspomniane prace musiały być prowadzone przez wnioskodawcę samodzielnie lub na jego zlecenie. Niewątpliwie jest to istotna zmiana dla firm, które nie mają potencjału badawczego lub nie są jeszcze na takim etapie rozwoju, który pozwala im realizować prace B+R. Jednak dzięki posiadanemu finansowaniu mogą zakupić ich wyniki i wdrożyć je we własnej działalności gospodarczej — wyjaśnia Agnieszka Wykrzykowska.

Tylko jeden punkt

Również Marta Bonecka, ekspertka Crido Taxand, przyznaje, że zniesienie wymogu posiadania wyników prac B+R — prowadzonych samodzielnie lub na zlecenie przedsiębiorcy — poszerzy krąg uczestników konkursu. Zwraca jednak uwagę, że zakupienie wspomnianych wyników przez wnioskodawcę będzie najniżej punktowanym kryterium. Dostanie on jeden punkt na trzy możliwe.

Ekspertka Crido Taxand podkreśla ponadto, że od tego roku wszystkie instytucje odpowiedzialne za organizację naborów dotacyjnych w ramach programu Inteligentny Rozwój wprowadziły nowy sposób oceny wniosków.

— PARP zrezygnowała ze sprawdzania wniosków pod kątem formalnym. Teraz eksperci będą weryfikować projekty dwuetapowo. Aby firma mogła przejść do drugiej fazy oceny, musi spełnić wszystkie kryteria dostępu — podkreśla Marta Bonecka.

Obowiązująca od kilku miesięcy ustawa wdrożeniowa umożliwia przedstawicielom biznesu także poprawienie większości uchybień stwierdzonych podczas weryfikacji przedsięwzięć. Jeszcze do niedawna nawet drobne błędy popełniane we wnioskach przez beneficjentów eliminowały ich projekty ze wsparcia.

Warto dodać, że PARP uszczegółowiła również dokumenty dla przedsiębiorców, którzy chcą finansować inwestycje z pomocą pożyczki. Wystarczy zaświadczenie z banku o stanie rachunku pożyczkodawcy.

1,25 mld zł Tyle wynosi łączny budżet konkursów „Badania na rynek”, które wystartowały 20 marca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kup innowację, zamiast ją wymyślać