Kupuj funta, sprzedaj koronę

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2013-10-03 00:00

John Hardy z Saxo Banku stawia na brytyjską walutę. Radzi też szukać zarobku na spadku dolara australijskiego i korony szwedzkiej.

W najbliższych tygodniach inwestorzy powinni zajmować krótkie pozycje na parze EUR/GBP oraz grać na osłabienie dolara australijskiego do jego amerykańskiego odpowiednika i zniżek korony szwedzkiej — mówi John Hardy w rozmowie z „PB”.

Jego zdaniem,gospodarka szwedzka nie może wyrwać się ze spirali zadłużania się. Tymczasem za słabszym „aussie” przemawiają strukturalne problemy gospodarki australijskiej. Obie waluty powinny tracić, co ma dać zyski z krótkich pozycji. Nieco krócej powinno trwać umocnienie funta do euro. Wszystko dlatego, że perspektywy brytyjskiej gospodarki wciąż nie są różowe, a rynek nieruchomości niebezpiecznie przypomina bańkę spekulacyjną.

Wśród walut rynków wschodzących ekspertowi Saxo Banku podobają się peso filipińskie oraz meksykańskie. Według niego, postrzeganie przez inwestorów walut emerging markets coraz bardziej uwzględnia ogromne różnice w ich fundamentach. Specjalista najgorzej ocenia perspektywy tureckiej liry, randa południowoafrykańskiego oraz rupii indyjskiej.

Ekspert Saxo nie wyklucza, że Turcja będzie zmuszona zwrócić się do MFW z prośbą o pożyczkę. Indiom w skrajnym przypadku może grozić niewypłacalność. W przypadku wszystkich trzech walut tendencje rynkowe wyglądają bardzo niekorzystnie. Z drugiej strony wszystkie one wydają się już tanie. Jednak zdaniem Johna Hardy’ego, nadzieje na przełom w notowaniach będzie można mieć dopiero, gdy bilans rachunku bieżącego tych krajów zacznie się stabilizować.

— Najgorzej wygląda sytuacja w Indiach, których gospodarka jest fatalnie zarządzana, a na dodatek ludność uwielbia przechowywać oszczędności w złocie — komentuje ekonomista Saxo Banku. [