Przemysł szuka za granicą okazji do przejęć. Aktywny jest nie tylko KGHM i Boryszew, ale też Atlas.
Spektakularne akwizycje zagraniczne to ostatnio domena KGHM i Boryszewa. Pierwszy w 2010 r. kupił w Kanadzie za 100 mln zł potencjalne złoże miedzi. Drugi, kontrolowany przez znanego inwestora Romana Karkosika, wśród fanfar wszedł do branży motoryzacyjnej, kupując włoską grupę Maflow i jej zakłady na kilku kontynentach. Też za 100 mln zł.
Wygląda na to, że inni, choć ciszej, robią to samo.
Atlas coś szykuje...
— Pracujemy nad dużym tematem zagranicznym — powiedział wczoraj na Forum Nowego Przemysłu Konrad Marchlewski, wiceprezes Atlasa, największego w Polsce producenta chemii budowlanej.
Nie ujawnia szczegółów. Wiadomo jedynie, że strategia Atlasa zakłada rozwój w krajach, w których rośnie udział budownictwa w PKB. Do tej grupy zalicza się m.in. Rumunia, Bułgaria, Ukraina, Białoruś, Rosja i Chorwacja. W Rumunii i na Białorusi Atlas już jest, poprzez zrealizowane w ubiegłych latach akwizycje.
— Teraz aktywa są jeszcze relatywnie tanie. Za 2 lata pewnie będzie już drożej, bo branżą zainteresują się fundusze — tłumaczy Konrad Marchlewski.
Jego firma finansuje przejęcia przede wszystkim ze środków własnych. O finansowaniu zewnętrznym, czyli np. o wejściu na giełdę, pomyśli dopiero wtedy, gdy będzie pracować nad projektem na kilkaset milionów złotych.
...KGHM i Boryszew też
Tymczasem prowodyrzy, czyli KGHM i Boryszew, nie zwalniają tempa. Świeżo zatwierdzony budżet Polskiej Miedzi przewiduje wydanie, bagatela, 9 mld zł właśnie na przejęcia poza Polską. Projektów-kandydatów jest masa. Oficjalnie ujawniony jest na razie jeden — Metallum Group, szwajcarska grupa specjalizująca się w przetwórstwie metali, której wartość szacuje się na 700-800 mln zł.
— Jeszcze nawet nie podpisaliśmy umowy o poufności. Poza tym przetwórstwo jest dla nas ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze jest pozyskanie nowych złóż — bagatelizuje Herbert Wirth, prezes KGHM.
Pracuje więc nad złożami.
— W fazie szczegółowej analizy mamy trzy projekty na etapie preprodukcji, w Ameryce Północnej i Południowej. Chodzi przede wszystkim o złoża miedzi, której wydobycie będzie tam o wiele tańsze niż w Polsce — podkreśla Herbert Wirth.
KGHM przeprowadził już badanie tych projektów i negocjuje strukturę ewentualnej transakcji. Przy przejmowaniu kanadyjskiego złoża Afton-Ajax ten etap trwał grubo ponad rok.
Z kolei Boryszew bada właśnie kolejne dwie grupy motoryzacyjne — niemiecką SaarGummi i włoską, której nazwy nie ujawnia. Przejęcie tej pierwszej wydaje się bliskie — Boryszew szykuje już emisję na 113 mln zł, która pozwoli sfinansować transakcję.
Kopex liczy na zlecenia
Nieco inną strategię ma Kopex, jeden z największych na świecie producentów maszyn górniczych. Po intensywnym okresie przejęć stara się ułożyć operacje, by były zyskowne. Ale chętnie skorzysta na zagranicznej ekspansji KGHM.
— Dlaczego nie mielibyśmy zbudować Polskiej Miedzi kopalni w Kanadzie? — pyta retorycznie Marian Kostempski, prezes Kopeksu.
— To dopiero pomysł, ale będziemy rozmawiać — potwierdza Krzysztof Jędrzejewski, główny akcjonariusz Kopeksu.