Wczorajsza sesja na rynku terminowym przyniosła kontynuację wzrostów kontraktów na WIG20, ale głównie na finiszu handlu. Wcześniej dochodziło do przepychanki. Podaż próbowała wysondować siłę popytu. Próbowano też wciągnąć do gry niezdecydowanych graczy. Przy oporze na poziomie 1790 pkt może rozpocząć się realizacja zysków.
Notowania rozpoczęły się na poziomie 1770 pkt. Pierwsza godzina handlu upłynęła na niewielkich wahaniach. Otwarcie rynku kasowego kontrakty przywitały w okolicy 1766 pkt, jednak nie psuło to nastrojów. Popyt zaczął ustawiać bardzo duże zlecenia na futures na WIG20. Zapowiadało się na mocne uderzenie kupujących. Wartość kontraktów skoczyła do 1776 pkt. Takie sytuacje zwykle zapowiadały szybkie podciąganie indeksu. Jednak gracze liczący na powtórkę zawiedli się. WIG20 nie ruszył w górę. Kontrakty na ten indeks utknęły więc na dłuższy czas w konsolidacji. Finisz przyniósł kolejny atak kupujących. Tym razem pierwsze uderzenie miało miejsce na rynku akcji. Poszły za tym kontrakty, których wartość skoczyła do 1784 pkt. Jednak zamknięcie wypadło dużo niżej, bo na poziomie 1777 pkt.