Kupujemy obcy węgiel i zamykamy kopalnie

PAP
opublikowano: 21-06-2013, 07:14

Aby polskie górnictwo mogło konkurować z importem, konieczna jest obniżka kosztów o 10–15 proc., podkreślają eksperci na łamach "Dziennika Polskiego".

Problemy mają wszystkie państwowe koncerny węglowe, skupiające 90 procent krajowych kopalń. Na ich hałdach leży ponad 7 mln ton niesprzedanego urobku - jedna dziesiąta rocznego wydobycia. Drugie tyle zachomikowały elektrownie i elektrociepłownie. W rok sprowadziły one blisko 11 mln ton węgla z Rosji, Ukrainy, Czech, USA, RPA czy Kolumbii.

Państwowe spółki węglowe płaczą, że nie mają jak obniżyć cen. Wacław Czerkawski, wice-lider Związku Zawodowego Górników w Polsce, szacuje, że "różnica między kosztem wydobycia a sprzedażą wynosi dziś około 40 groszy za tonę". "Balansujemy na cienkiej linie" – mówi, narzekając na import.

Dr Jerzy Kicki z Akademii Górniczo-Hutniczej zauważa, że spada nie tylko wydobycie węgla, który miał Polsce zapewnić bezpieczeństwo i niezależność od Rosji, ale i jego udział w produkcji energii. "A kopalniom będzie coraz trudniej konkurować z importem. Konieczna jest obniżka kosztów o 10–15 proc." – podkreśla.

To opinia mocno niepopularna w kopalniach należących do państwowych spółek, zdominowanych przez kilkadziesiąt związków zawodowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu