Sprzedaż zagraniczna towarów spada. Głównym powodem jest kryzys w europejskiej motoryzacji i niski popyt europejskich konsumentów na towary wyposażenia domu. Ale widać też przebłyski ożywienia w niektórych sektorach gospodarki, m.in. tych związanych z motoryzacją. Bardzo dobrze wygląda również eksport sektora spożywczego.
W styczniu polski eksport towarów był o prawie 3 proc. niższy rok do roku licząc w euro. Jest to już osiemnasty miesiąc z rzędu, kiedy dynamika eksportu waha się w okolicach zera. Dla porównania dużo lepiej wygląda import, który zwiększył się w styczniu o 6 proc. rdr i już od ponad pół roku rośnie wyraźnie szybciej niż eksport. Jest to objaw dysproporcji między słabym popytem zagranicznym i umacniającym się popytem krajowym. A jednocześnie przypomnienie, że ożywienie w popycie krajowym nie przełoży się jeden do jednego na koniunkturę w kraju, ponieważ częściowo idzie właśnie w import.
Wśród głównych partnerów handlowych najsłabiej wygląda sprzedaż do Włoch i Niemiec, przy czym Niemcy odgrywają tutaj wiodącą rolę. Recesja przemysłowa w największej gospodarce Europy przekłada się na niższą produkcję w Polsce. Można mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy zacznie się na tym kierunku jakaś poprawa, ponieważ dynamiki produkcji w Niemczech i wskaźniki koniunktury PMI sugerują, że zaczyna się tam lekkie ożywienie.
Interesujące jest to, jak mocno rośnie sprzedaż do Wielkiej Brytanii i USA. O ile w przypadku amerykańskiej gospodarki można to wyjaśnić dobrą koniunkturą i mocnym popytem wewnętrznym, o tyle w przypadku Wielkiej Brytanii nie widać znacznego ożywienia gospodarczego. Rosnący eksport na Wyspy sugeruje, że producenci z Polski znajdują tam coraz lepsze ścieżki dotarcia.
Pod względem branżowym największy wpływ na spadek eksportu ma motoryzacja. Na przykład eksport samochodów dostawczych zmniejszył się w styczniu aż o jedną trzecią, a eksport części do samochodów o 5 proc.
Aczkolwiek nie można powiedzieć, że wszystko w motoryzacji dołuje. Rośnie eksport silników, a ostatnio przyspieszyła produkcja i sprzedaż akumulatorów do aut elektrycznych. Jest to kolejne potwierdzenie tezy, że w europejskiej elektromobilności zaczyna się większy ruch w tym roku. Warto też zauważyć, że rośnie eksport do Słowacji, która jest dużym producentem motoryzacyjnym. Można ostrożnie postawić tezę, że cykliczny dołek w tej branży będzie stopniowo mijał.
Nieźle wygląda też eksport branży lotniczej – rośnie sprzedaż zagraniczna części do silników, a także samych samolotów.
Liderem wzrostów w eksporcie są natomiast branże związane z sektorem spożywczym. Wśród polskich hitów eksportowych najszybciej rośnie sprzedaż drobiu – aż o jedną piątą rok do roku. Wzrosty notują też papierosy, zaliczane formalnie do sektora spożywczego. A jeżeli spojrzelibyśmy niżej na listę, czego już nie uwzględniłem na wykresie, to zobaczymy, że szybko rośnie też eksport karmy dla zwierząt czy przetworzonych produktów spożywczych.
Sytuacja eksportu w tym roku będzie w pewnej mierze zależna od tego, jak potoczą się konflikty handlowe zainicjowane przez USA. Ale trend ożywienia gospodarczego powinien przeważyć nad tymi zaburzeniami regulacyjnymi i generalnie rok 2025 rysuje się jako nieco lepszy niż 2024.
