Kurier pomoże Ąckiemu

opublikowano: 25-04-2012, 10:43

PKO BP sięgnął po rozwiązanie, które może napędzić mu więcej klientów niż Szymon Majewski. Przy okazji warto zadać pytanie ile naprawdę rachunków prowadzą banki.

Wymyślanie po raz drugi koła niektórym zajmuje sporo czasu. PKO BP zaczął w Warszawie w ramach pilotażu otwierać klientom rachunki za pośrednictwem kuriera. Na rynku to standardowe rozwiązanie i nieliczne już tylko banki (o ile kojarzę jeszcze np. BNP Paribas) wzywają interesanta do oddziału celem spisania umowy. Dla PKO BP jest to rewolucja, co pokazuje jak bardzo miejscami zapóźniony jest największy bank w kraju. Dotąd przez lata zainteresowany przychodził do placówki otworzyć rachunek i spisać umowę. Mało wygodne, ale przy okazji można było mu wcisnąć jeszcze jakiś dodatkowy produkt na odchodnym.


Co ciekawe w Inteligo, internetowym banku PKO BP już od dawna kurierzy kursują do klientów z umowami. Duży bank chce wykorzystać doświadczenia internetowej marki. I twórczo je rozwinął. Standardowo proces zdalnego otwierania rachunku wygląda tak, że zainteresowany wypełnia aplikację na stronie banku. Potem kontaktuje się z nim pracownik call centre, umawiając wizytę kuriera. Ten zjawia się w ciągu paru dni, daje przyszłemu klientowi umowę podpisaną przez bank, przyszły klient składa swój podpis i dokumenty wędrują z powrotem do banku. Po kilku, kilkunastu dniach dostaje on przesyłkę z kartą płatniczą do rachunku, a potem w osobnym liście PIN-kod. Cały proces otwierania rachunku jest bardzo czasochłonny i mogą upłynąć dwa tygodnie zanim będziemy cieszyć się z nowego konta. Ale jest wygodny.


PKO BP chce skrócić ten czas do kilku dni w taki oto sposób, że kurier dostarcza wnioskodawcy podpisane dokumenty od razu z kartą płatniczą. Kiedy po kilku dniach umowa zostanie zarejestrowana w banku, klient w systemie transakcyjnym ustala PIN-kod do karty i już może korzystać z rachunku.


Niestety, na razie z dobrodziejstw logistycznej rewolucji w PKO BP mogą korzystać tylko mieszkańcy Warszawy. Mam nadzieję, że obejmie cały kraj, bo, jak sądzę, korzyści może przynieść większe niż zatrudnienie Szymona Majewskiego do reklamy rachunków. Swoją drogą dobrze by było gdyby bank podsumował efekty kampanii z jego udziałem, bo miesiąc temu minął rok, kiedy Ącki zaczął reklamować konta osobiste PKO BP. PR News podaje, że na koniec 2011 r. bank prowadził 5 511 000 kont, o 15 tys. więcej niż 31 grudnia 2010 r. To najmniejszy przyrost w sektorze. PKO BP tłumaczy się, że po pierwsze wyczyścił portfel z martwych kont, a poza tym, o co głównie chodziło w pierwszej odsłonie kampanii, zatrzymał tendencję spadkową i liczba rachunków przestała się kurczyć.


Inne banki raczej porządków w rachunkach nie robią. Mam sporo kont osobistych w różnych bankach i np. w takim Pekao na jednym z rachunków ostatni raz dokonałem transakcji będzie blisko dwa lata temu. Ostatni raz logowałem się do systemu kilka dobrych miesięcy temu. Jak widać Pekao zdaje się wystarczy, że daję znak życia. Nic to, że rachunek jest martwy, nie ma na nim żadnych operacji, a karta została zamknięta dawno temu. Jestem na liście 3 361 766 posiadaczy rachunków w Pekao, co daje mu drugie miejsce w rankingu największych graczy detalicznych. Nie wiem ile spośród nich to takie rachunki jak mój. Nie wiem nawet ile wśród nich to w ogóle konta osobiste. W prezentacji wynikowej za 2011 r., bank podaje, że w kategorii rachunki ujmuje zarówno ROR-y jak rachunki przypisane do kart przepłaconych. Ile bank ich wyemitował - tego nie wiemy.

 

Ranking PRnews.pl

Liczba ROR (klienci indywidualni - jedynie konta złotowe, bez rachunków oszczędnościowych)

Bank

IV kw. 2010

IV kw. 2011

PKO BP

5 495 000

5 511 000

Bank Pekao SA

3 281 050

3 361 766

mBank

1 950 000

2 100 000

BZ WBK

1 721 704

1 850 608

ING Bank Śląski

1 697 000

1 812 000

Bank Millennium

1 257 241

1 432 929

Eurobank

1 350 000

1 418 884

Credit Agricole

994 180

1 093 065

Alior Bank

443 000

779 000

Bank BPH

649 000

713 000

Kredyt Bank

634 000

689 000

Inteligo

655 000

671 000

BGŻ

546 700

564 500

Polbank EFG

512 680

523 646

Bank Pocztowy

331 000

515 000

Citi Handlowy

406 762

459 605

Getin Noble Bank

327 000

435 400

MultiBank

289 700

290 100

Deutsche Bank PBC

160 000

212 000

Nordea Bank Polska

179 156

200 847

BNP Paribas Bank

156 281

197 976

BOŚ

142 100

133 800

Raiffeisen Bank Polska

78 660

102 000

DnB Nord

18 965

21 031

Razem:

23276179

25088157

 

Podobne podejrzenia co do faktycznej liczby rachunków i miejsca w rankingu mam wobec Eurobanku i Credit Agricole. Pierwszy miał ich na koniec 2011 r. 1 418 884 (wzrost rok do roku o 68 tys.), drugi 1 093 065 (prawie o 100 tys. więcej niż w 2010 r.), co daje im siódmą i ósmą lokatę w zestawieniu. Nie od dziś wiadomo, że część tych rachunków została otwarta przez osoby, które brały kredyty ratalne i gotówkowe w tych bankach i wykorzystywały je co najwyżej do spłacania zadłużenia. Potem o nich zapomniały.
Dlatego cenię ING Bank Śląski, który co kwartał podaje ile netto otworzył rachunków, czyli ilu pozyskał klientów, a ile kont zamknął.


Niestety, ranking banków pod względem liczby rachunków jest tak miarodajny, że Gogol by się uśmiał. Czas chyba na wielkie sprzątanie w bankowych rejestrach, dla dobra całej branży i rynku, żeby jasne było ile w Polsce jest aktywnych rachunków, a ile to martwe dusze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Kurier pomoże Ąckiemu