Według raportu „E-commerce w Polsce 2015. Geminus dla e-Commerce Polska”, wartość handlu internetowego w naszym kraju to 27 mld zł. Kurierzy jako naturalni partnerzy e-sklepów notują znaczne wzrosty w tym segmencie swojej działalności.



— Spodziewamy się, że tempo rozwoju e-handlu będzie czterokrotnie wyższe niż światowego wzrostu PKB, zaś transgranicznego e-handlu — aż siedmiokrotnie wyższe — przewiduje Pavel Adamovsky, dyrektor generalny UPS Polska. Jego prognozy potwierdza szybki wzrost liczby przesyłek.
— W porównaniu z rokiem ubiegłym w B2C odnotowaliśmy dwa razy większy przyrost niż w pozostałych sektorach — informuje Igor Caban, dyrektor zarządzający DHL Parcel.
— Przez ostatnie lata liczba obsługiwanych przez nas przesyłek systematycznie rosła, by w 2014 r. osiągnąć 88 mln paczek — chwali się Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska. Firmy pocztowe dynamicznie rozbudowują swoje struktury pod kątem e-commerce. Poczta Polska obsługuje 60 proc. segmentu dostaw towarów na tym rynku.
— W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrost obrotów dotyczących paczek i przesyłek wyniósł 20 proc., a do 2020 r. zakładamy wzrost o 100 proc. — do wartości 1,5 mld zł, co sprawi, że segment paczek i przesyłek dla e-handlu będzie główną dziedziną wzrostu firmy — przekonuje Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej.
Specyfika e-handlu
Także InPost postawił na e-handel. Kariera paczkomatów tej firmy dowodzi, że innowacyjne pomysły bardzo pomagają w wejściu na nowy rynek. — W drugim kwartale 2015 r. odnotowaliśmy wzrost liczby przesyłek aż o 96 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. W 2014 r. liczba paczek obsłużonych przy użyciu samoobsługowych urządzeń wzrosła o ponad 90,5 proc. wobec 2013 r.
Oznacza to, że przeciętny klient Paczkomatów InPost zamówił w 2014 r. o 17 proc. paczek więcej niż rok wcześniej. W Polsce działa 1350 paczkomatów, a do końca roku sieć ma liczyć co najmniej 1700 urządzeń. Jej rozbudowie sprzyja dynamika wzrostu liczby obsługiwanych przez nią przesyłek — głównie właśnie z branży e-commerce — informuje Maciej Padjas, dyrektor marketingu Grupy Integer.pl.
Jak podkreślają przedstawiciele segmentu KEP (przesyłki kurierskie ekspresowe i pocztowe), współpraca z handlem internetowym to wyzwanie.
— Nasz pierwszy partner to nadawca przesyłki — dla niego kluczowe są sprawy techniczne, nasza sprawność i elastyczność w odbiorze przesyłek oraz cała logistyka. Drugim partnerem jest odbiorca przesyłki, czyli klient sklepu internetowego. Dla niego najważniejsze są elastyczność w odbiorze paczki, czyli m.in. dostępność punktów odbioru osobistego, możliwość przekierowania paczki, kiedy już jest w drodze, np. do sąsiada, łatwość sprawdzenia statusu doręczenia na stronie internetowej, możliwość kontaktu bezpośrednio z kurierem, który wiezie paczkę.
Efektywna współpraca z handlem internetowym wymaga proponowania rozwiązań, które spełnią oczekiwania obu tych stron — mówi Igor Caban. Coraz bardziej liczą się usługi dodatkowe: aplikacje automatyzujące przygotowanie wysyłki i listy przewozowe znacznie usprawniające niektóre operacje w e-sklepie.
— Klienci narzucają nam swoimi wymaganiami rozwój jednostek zajmujących się na przykład tworzeniem i wdrażaniem tego typu aplikacji — dodaje Rafał Nawłoka.
W handlu internetowym zwrotów jest zdecydowanie więcej niż w tradycyjnym i wynika z regulacji prawnych. Każdy e-sklep musi obsłużyć reklamacje i zwroty wynikające z odstąpienia od umowy oraz odpowiednio pokryć koszty obsługi zwrotu przesyłki. Sklepy, które — jak np. Zalando — wykorzystują darmowe przesyłki z założenia pokrywają też koszty całej obsługi zwrotu, czyli ponownego przewozu, korekty dokumentów i zagospodarowania zwróconego towaru. Dla kurierów to dodatkowe przewozy i dodatkowe zatrudnienie.
Korzyści i inwestycje
Jako młody rynek e-commerce nie ma jeszcze wypracowanych trwałych standardów i rozwiązań biznesowych. Firmy segmentu KEP, które są głównymi beneficjentami jego rozwoju, dostosowują swoją ofertę zgodnie z jego potrzebami.
Są głównymi innowatorami logistyki przesyłek B2C, inwestując w relacje z e-sklepami i ich klientami nie tylko w transporcie i dostawie przesyłek, ale też zapewniając rozwiązania logistyczne e-przedsiębiorcom. Śledzenie statusu przesyłki przez internet nie jest już niczym nowym. Jednocześnie inwestuje się w infrastrukturę zapewniającą sprawną realizację dostaw.
— Najważniejsza zmiana w ostatnich miesiącach to znaczne poszerzenie oferty przesyłek krajowych i międzynarodowych. Przez dwa lata wprowadziliśmy wiele nowych usług — mówi Igor Caban. Zmienia się także organizacja dostarczania i odbioru przesyłek.
— Sieć alternatywnych punktów UPS Access Point to rozwiązanie dla klientów, którzy wolą odebrać lub zwrócić przesyłki w wygodnym dla siebie miejscu, np. w sklepie osiedlowym lub na stacji benzynowej. W różnych krajach działa ponad 13 tysięcy takich punktów, z czego około tysiąca w Polsce — informuje Pavel Adamovsky.
Z kolei w Poczcie Polskiej wejście w segment e-commerce wymusiło zmiany w strukturze, polegające na wydzieleniu komórek odpowiedzialnych tylko za e-handel. Za tym poszedł rozwój oferty dla handlu internetowego. To wszystko się opłaca, a handel internetowy daje firmom KEP atrakcyjne widoki na przyszłość.