Kurs Eurocashu odbił od dna

Adam Torchała, Bankier.pl
opublikowano: 29-08-2018, 22:00

Po serii rozczarowań handlowa grupa pokazała się z lepszej strony. Po wynikach za drugi kwartał 2018 r. akcje podrożały

Niemal 5,8 mld zł przychodów osiągnęła Grupa Eurocash w drugim kwartale 2018 r. To o 6 proc. więcej niż przed rokiem. Obroty spółka zwiększa regularnie od kilku lat, jednak ostatnimi czasy problemem była dla niej rentowność. Tym razem jednak również w tej kategorii Eurocash zanotował postęp, wypracowując 36,8 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 62,9 mln zł straty rok wcześniej. Trzeba pamiętać, że dane porównywalne zaburzyły zdarzenia jednorazowe.

Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie z tytułu potencjalnych płatności VAT, jakie grupa musiała ująć w wynikach za drugi kwartał 2017 r. Po wyjęciu tego zdarzenia oraz kosztów związanych z przejęciem marketów Mila zysk Eurocashu spadł rok do roku z 52,6 mln zł do 39 mln zł. Porównanie wypada już dużo słabiej, ale warto pamiętać, że w ubiegłym roku święta wielkanocne były w drugim kwartale, w tym zaś w pierwszym kwartale.

Koniec końców wyniki spodobały się inwestorom, szczególnie że w poprzednich kwartałach rozczarowania związane z zyskiem były jeszcze większe. Wystarczy wspomnieć I kwartał 2018 r., gdy strata netto wyniosła 18,5 mln zł wobec 15 mln zł straty rok wcześniej. Pierwsze kwartały są sezonowo najsłabsze dla Eurocashu, jednak we wcześniejszych latach spółka notowała w nich kosmetyczne zyski lub straty, teraz zaś radziła sobie wyraźnie słabiej. Solidny wynik drugiego kwartału poprawił więc nastroje.

Odrodzenie hurtu

Do tej pory głównym problemem Eurocashu był segment hurtu, a więc najważniejszy z punktu widzenia rachunku wyników spółki. Za spowolnienie po stronie zysków odpowiadać miał przede wszystkim format Cash & Carry, a także wzrost inwestycji w nowe projekty. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.

— W hurcie, który pozostaje wiodącym segmentem działalności Grupy Eurocash, kontynuujemy poprawę efektywności operacyjnej, co przekłada się zarówno na rosnącą sprzedaż, jak i wzrost wyniku EBITDA. W drugim kwartale sprzedaż like-for-like w naszych hurtowniach Cash & Carry wzrosła o 2,7 proc., co jest najlepszym wynikiem tego formatu od ponad czterech lat i potwierdza skuteczność przeprowadzonej w ubiegłym roku restrukturyzacji — mówi Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Eurocash.

Na dobre wyniki segmentu hurtowego w pierwszym półroczu tego roku złożył się także 10-procentowy wzrost sprzedaży w formacie dystrybucji aktywnej(Eurocash Dystrybucja), który obejmuje dostawy m.in. do klientów zrzeszonych w sieciach franczyzowych i partnerskich Lewiatan, Euro Sklep, Groszek oraz PSD (Gama).

Detal rośnie, zyski spadają

Względem ubiegłego roku popsuła się jednak rentowność segmentu detalicznego. Wprawdzie przychody w nim zanotowane wzrosły w pierwszym półroczu z 1,98 mld zł do 2,37 mld zł, jednak zysk operacyjny spadł z 44,8 mln zł do 19,5 mln zł. Zarząd spółki oczekuje niebawem poprawy wyników, w segmencie detalicznym Eurocash kontynuował bowiem integrację sieci EKO, przejętej na początku 2017 r. Po pierwszej połowie tego roku 149 sklepów EKO funkcjonowało pod szyldem Delikatesy Centrum, a trzy pod szyldem Lewiatan.

— Zmianie szyldu towarzyszy remodeling i renowacja sklepów, co wiąże się z ich czasowym zamknięciem na czas remontu, a także wyprzedażą produktów i późniejszymi działaniami promocyjnymi. W krótkim terminie odbija się to na rentowności segmentu. Dzięki renowacji lokalni klienci mają jednak możliwość robienia zakupów w znacznie dogodniejszych warunkach. Już dziś widzimy, że sklepy po zmianie szyldu odnotowują lepsze wyniki sprzedaży od tych, które jeszcze nie przeszły renowacji — mówi dyrektor finansowy Eurocashu.

Ponadto spory wpływ na wyniki segmentu detalicznego miało sfinalizowanie zakupu 187 sklepów Mila. Jak podkreśla spółka, akwizycja ta dołożyła ponad 120 mln zł sprzedaży do całkowitych przychodów segmentu. Obecnie kolejnym tego typu zastrzykiem — choć na mniejszą skalę — ma być przejęcie udziałów w spółce Partner, prowadzącej 26 sklepów Lewiatan.

Taki trend

Spółka stara się zwiększać odnogę detaliczną, ale to jednak hurt pozostaje dla niej najważniejszym źródłem przychodów. W pierwszym półroczu przychody z segmentu hurtu były czterokrotnie wyższe niż w detalu i to wciąż przede wszystkim od nastrojów w tym segmencie będzie zależała kondycja Eurocashu. Tymczasem klienci uciekali w ostatnim czasie z mniejszych formatów(zaopatrywanych m.in. przez hurtownie Eurocashu) do większych (co pokazuje np. dynamiczny rozwój Dino). Próby równoważenia biznesu przejmowaniem i rozwijaniem takich sieci jak Eko (wchłonięte pod szyld Delikatesów Centrum) pokazują, że także sam Eurocash dostrzegł ten trend.

Właśnie w związku z obecną sytuacją rynkową do strategii Eurocashu wpisano również m.in. „stworzenie największej w Polsce sieci supermarketów w oparciu o sklepy własne oraz franczyzowe” i to pomimo, że nieco gryzie się to z pozostałą ich działalnością. Proces przesuwania się w stronę detalu to jednak proces rozpisany na lata. Eurocash zanotował wprawdzie poprawę w segmencie hurtu, pytanie jednak, na ile będzie ona możliwa do utrzymania w kolejnych kwartałach. To wtedy dowiemy się, czy wyniki drugiego kwartału 2018 r. były początkiem zmiany trendu na akcjach spółki, czy tylko lekkim odbiciem po mocnych spadkach. Na razie cieszyć powinien fakt, że widać rzeczywisty pozytywny wpływ działań restrukturyzacyjnych na wyniki spółki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Kurs Eurocashu odbił od dna