Czytasz dzięki

Kurs KGHM na rozdrożu

opublikowano: 15-07-2020, 22:00

Dywidenda to raczej marzenie. Pozostaje więc tylko dyskontowanie cen miedzi, a gra popytu i podaży na metal ma ostatnio spekulacyjny charakter

W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego pojawi się kilka odczytów danych makroekonomicznych z Chin — m.in. o produkcji przemysłowej w czerwcu i PKB w całym drugim kwartale 2020 r. W dużej mierze będą obrazować kondycję światowej gospodarki, której niebagatelną składową są Chiny. W tym kontekście nie bez znaczenia są też dla KGHM. Kurs spółki jest barometrem cen miedzi, a te rosną wraz z ożywieniem gospodarczym.

— Na pierwszy rzut oka sytuacja na rynku miedzi wygląda bardzo pozytywnie, ale sygnałem ostrzegawczym jest to, że zapasy miedzi w Szanghaju rosną drugi tydzień z rzędu, a na innych rynkach konsolidują się — zaznacza Michał Stajniak, zastępca dyrektora działu analiz X-Trade Brokers DM.

Drogo i bez dywidend

Od dołka koronawirusowego krachu wartość akcji KGHM się podwoiła. Tylko w ostatnich 30 dniach wzrosła o ponad jedną piątą, wyraźnie przekraczając 100 zł za walor. Nawet w długoletniej perspektywie są to już dość wysokie poziomy. Średni kurs zamknięcia w ostatnich pięciu latach wynosił bowiem 92 zł, licząc od początku 2010 r. — 114 zł, a przecież w okresie tym były momenty, gdy sięgał 200 zł za akcję. Poza tym KGHM przez większość tych lat płacił dywidendy, które zniknęły po 2017 r.

— Raczej nie należy zakładać dywidendy z KGHM w ciągu najbliższego roku czy dwóch. Poza nielicznymi wyjątkami obecny rząd pozostaje sceptyczny wobec takiej formy podziału zysków ze spółek państwowych. Kurs akcji napędzany jest oczekiwaniami co do odbicia gospodarczego na świecie po pandemii — zaznacza Robert Maj, szef działu analiz Ipopemy Securities.

Specjalista wskazuje przy tym, że wskaźnik EV/EBITDA na 2021 r. wynosi dla KGHM trochęponad 6,4. To zaś oznacza 10-procentową premię do światowych porównywalnych spółek.

— Taki poziom jest znacznie powyżej historycznych wartości. KGHM z reguły był handlowany z dyskontem do swoich konkurentów — przypomina Robert Maj.

Co wypchnęło KGHM na tak wysokie poziomy? To oczywiście nadzieje na ożywienie gospodarcze, ale analitycy zwracają też uwagę, że silny wzrost kursu w ostatnich kilku dniach to efekt zagrożeń podażowychpłynących z Ameryki Południowej. Strajkom płacowym w części tamtejszych kopalń towarzyszą obawy o czasowe zamykanie innych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. To obniżyłoby podaż miedzi, siłą rzeczy windując ceny dostępnej na rynku.

— Moim zdaniem nie ma zagrożenia zatrzymaniem produkcji. Wystarczy spojrzeć, co się dzieje w Brazylii i jak przebiegały tam zbiory kawy. Okazuje się, że mimo że Brazylia jest drugim krajem na świecie, jeśli chodzi o liczbę zakażonych koronawirusem, to nie doszło do wstrzymania zbiorów ani pracy w portach. Kopalnie też nie wstrzymają wydobycia przez koronawirusa — komentuje Michał Stajniak.

To zaś oznaczałoby spadek cen czerwonego metalu, a wraz z nim kursu KGHM.

Banki centralne pomogą

Robert Maj zwraca uwagę, że polityka banków centralnych sprawia, że ceny surowców i akcji idą w górę w związku z podażą pieniądza. Polityka luzowania ilościowego pojawiła się już po poprzednim kryzysie i wywindowała ceny miedzi do 10 tys. USD za tonę. Na tym tle obecne niespełna 6,5 tys. USD nie wygląda szczególnie okazale.

— Jeżeli mielibyśmy porównywać tamtą sytuację z obecną, to możemy być dopiero na początku rajdu. Uważam, że na 7 tys. USD za tonę miedzi jest szansa w tym roku, ale w krótkim terminie pojawiają się sygnały przewartościowania — mówi Michał Stajniak.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane