Kurs Libetu odbił od dna

  • Michał Błasiński
opublikowano: 03-12-2012, 00:00

Walory producenta kostki brukowej zyskały w zeszłym tygodniu 17 proc., a wszystkie sesje zakończyły się zwyżką notowań. Powód?

Ireneusz Gronostaj, dyrektor finansowy Libetu, uspokoił inwestorów i zapewnił w rozmowie z PAP, że cały rok zamknie się zyskiem. Narastająco po trzech kwartałach wypracowano 154 mln przychodów oraz 1,1 mln zysku netto. W analogicznym okresie w 2011 r. było zdecydowanie lepiej — spółka była 22 mln zł nad kreską. Z zysku za poprzedni rok akcjonariusze otrzymali 0,4 zł dywidendy na akcję. Teraz, pomimo trudnego okresu, Libet nie zmieni polityki dywidendowej, a więc połowa zysku zasili portfele akcjonariuszy. Cóż z tego, skoro premia będzie tym

razem symboliczna. Zysk na akcję po trzech kwartałach to zaledwie 2 grosze, a trudno się spodziewać, by w końcówce roku nastąpiło przyspieszenie i skokowa poprawa wyniku.

Sytuacja techniczna spółki nie napawa optymizmem. W długim horyzoncie czasowym papiery znajdują się w trendzie spadkowym. Pomimo zeszłotygodniowej minihossy cena akcji Libetu jest ponad 60 proc. niższa niż na początku roku. Cieszy fakt, że kurs zdecydowanie odbił od historycznego dna na poziomie 1,75 zł. W krótkim terminie kluczowe będzie obronienie wsparcia w okolicach 2 zł. Jeżeli byki przejmą inicjatywę, najbliższy opór to 2,5 zł — wyznaczają go lokalne ekstrema z września i października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy