Na fali hossy w segmencie małych i średnich spółek, która w szczególności objęła firmy z sektora handlu detalicznego, notowania Próchnika w styczniu i lutym wzrosły prawie o 300 proc. Na początku marca rozpoczęła się jednak korekta, która nabrała dynamiki we wtorek 24 marca po publikacji rezultatów za 2014 r. Spółka zanotowała 7,62 mln zł straty netto, wobec 4,43 mln zł zysku netto rok wcześniej. Strata operacyjna przekroczyła 6,8 mln zł, wobec 2,47 mln zł zysku w 2013 r. Urosły tylko przychody — o 21 proc., do 39,4 mln zł.
To nie tak miało być — uznali inwestorzy, którzy w pośpiechu wyprzedają walory. Rafał Bauer, prezes Próchnika, w liście do akcjonariuszy, dołączonym do raportu rocznego, przyznaje, że wynik finansowy zdecydowanie różni się od zakładanego. Menedżer tłumaczy, że to pochodna wielu zmian, których wpływu nie udało się wcześniej precyzyjnie oszacować.
„Duże znaczenie dla osiągniętych wyników miały uwarunkowania pogodowe, a w szczególności przedłużająca się zima i nadzwyczaj ciepła jesień. Istotne znaczenie (...) miały również działania podmiotów konkurencyjnych, które przyzwyczaiły rynek do wszechobecnych upustów, te zaś siłą rzeczy niekorzystnie wpłynęły na marże” — napisał Rafał Bauer.
Do pozytywów prezes Próchnika zaliczył rosnącą sprzedaż, osiągniętą głównie dzięki marce Rage Age. Rafał Bauer jako obiecujący uznał kanał sprzedaży online — w ubiegłym roku uruchomiono sklep internetowy dla marek Rage Age i Adam Feliks Próchnik.