W ostatnich dniach wyprzedaż akcji producentów oprogramowania biznesowego, jak Salesforce, Workday czy Adobe, przyspieszyła ze względu na obawy o wyparcie ich rozwiazań przez tańsze systemy bazujące na sztucznej inteligencji. Analitycy Jefferiesa określili sytuacją mianem "SaaSpokalipsy" (ang. SaaSpocalypse) nawiązując do "Software as a Service", określenia modelu, w ktorym dostawca udostępnia oprogramowanie jako usługę.
W tym modelu działa też CStore, spółka notowana na NewConnect od jesieni 2025 r. Specjalizuje się w tworzeniu i sprzedaży autorskiego oprogramowania do automatycznego przyjmowania zamówień online od klientów hurtowych. Wykupują oni w firmie abonament i otrzymują w zamian dostęp do pełnej infrastruktury - oprogramowania, aktualizacji, serwera oraz wsparcia technicznego.
W IV kwartale 2025 r. jej przychody wzrosły o 78 proc. do 2,7 mln zł, a zysk netto wyniósł 0,75 mln zł (rok temu była niewielka strata). W całym 2025 r. przychody wzrosły o 64 proc. do 8,27 mln zł, a zysk netto o 157 proc. do 1,37 mln zł.
- Systematycznie rośnie liczba aktywnych wdrożeń CStore B2B, co bezpośrednio przekłada się na powtarzalne przychody z licencji i utrzymania. Klienci, którzy startują od platformy B2B, coraz częściej rozszerzają współpracę o kolejne komponenty ekosystemu, co zwiększa wartość pojedynczego klienta i marżowość projektów. Realizujemy również coraz bardziej zaawansowane wdrożenia dla producentów i dystrybutorów obsługujących tysiące zamówień miesięcznie. Projekty te zwiększają przychody jednorazowe, a następnie generują stałe przychody serwisowe i abonamentowe - mówi Dawid Paszek, prezes CStore.
Na 2026 r. firma planuje rozwój funkcji opartych na AI i automatyzację procesów handlowych, co ma zwiększyć efektywność klientów.
Inwestorzy giełdowy chętnie kupowali akcje spółki na sesji w czwartek, 12 lutego. Notowania podskoczyły nawet o 38 proc., czemu towarzyszyły obroty dziesięciokrotnie przewyższające trzymiesięczną średnią.
