Kurs Synthosa prawie odrobił letnie straty

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-08-26 00:00

Chemicznej firmie pomagają wyniki i perspektywy przejęć

Kurs Synthosu rośnie od siedmiu tygodni. W tym czasie cena skoczyła o 60 proc., przy zmianie WIG o 7 proc. Nie licząc papierów postrzeganych jako spekulacyjne, jak Midas czy Optimus, właśnie chemiczna spółka dała w tym okresie najwięcej zarobić. Akcje Synthosu muszą wzrosnąć jeszcze o 10 proc., by pozbyć się łatki groszowych i przy okazji odrobić straty z przełomu czerwca i lipca. Na odrobienie strat z poprzednich dwunastu miesięcy (80 proc.) szans raczej nie ma.

Wyniki spółki z II kwartału, opublikowane prawie dwa tygodnie temu, nie miały bezpośredniego odzwierciedlenia w notowaniach, bo te najdynamiczniej rosły na sesji tuż przed odtajnieniem raportu. Przychody firmy okazały się mniej więcej zgodne ze spodziewanymi (718,9 mln zł), dużo lepiej było pod względem zysków. Wynik operacyjny (53,9 mln zł) o 21 proc. przekroczył prognozy rynkowe, zysk netto (54,4 mln zł) — o 32 proc. Dane te nie są porównywalne z ubiegłorocznymi, bo po drodze grupa powiększyła się o czeski Kauczuk. Skąd jednak różnice wobec przewidywań analityków? Znacznie wyższe od ich szacunków okazały się rezultaty segmentu kauczuków i lateksów (44,4 mln zł wyniku operacyjnego, wobec 8 mln zł w pierwszym kwartale), gdzie tańsze zapasy sprzedawano po wyższych cenach. Może to pozwolić na ponadprzeciętne zyski także w tym kwartale, ale później pewnie nie.

Po rezultatach z ostatnich trzech miesięcy analitycy dwóch biur maklerskich, Raiffeisen Centrobank i IDM, zdecydowali się podwyższyć prognozy wyników Synthosu. Pierwsze biuro zrobiło to w odniesieniu do szacunków zysku netto na ten rok (w górę o 17 proc., do 123,3 mln zł) i kolejne lata. IDM zrewidował prognozy w górę dopiero począwszy od 2009 r. W sumie średnia prognoz pięciu brokerów wobec Synthosu to 2,86 mld zł przychodów, 293 mln zł EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) oraz 118 mln zł zysku netto w 2008 r. Rok później czysty zarobek ma być jednak tylko o 8,4 proc. wyższy.

Po ostatnich wzrostach notowań wycena wskaźnikowa Synthosu jest zgodna z medianą wycen porównywalnych spółek zarówno europejskich, jak i amerykańskich. Tak zwany przyszły wskaźnik cena do prognozowanego zysku na 2008 r. sięga 10,2, a EV/EBITDA 5,0. Ewentualnym wsparciem dla notowań powinny być informacje o szczegółach planowanego przejęcia przedsiębiorstwa, działającego w branży kauczuków syntetycznych. Synthos złożył wiążącą ofertę, nie podając jednak nazwy celu akwizycji. Powód ekspansji to kurczący się rynek na produkowane przez polską firmę kauczuki typu E-SBR. Nie podano, jak Synthos chciałby sfinansować transakcję. Spółka miała na koniec kwartału około 400 mln zł gotówki, ale też ponad 650 mln zobowiązań długoterminowych (w większości to kredyt denominowany w euro). Mimo to wydaje się, że mogłaby sobie poradzić bez kolejnej emisji akcji.

Kamil

Zatoński