Kvaerner tonie w długach

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-10-30 00:00

Kvaerner, norwesko-brytyjski koncern, od którego Grupa Stoczni Gdynia chce kupić dwie fińskie stocznie, znajduje się na skraju bankructwa. Upadłość lub plan ratunkowy miały być ogłoszone wczoraj rano, ale nie doszło do tego. Prezes zarządu firmy odrzucił pomoc głównych inwestorów.

Wczoraj przed otwarciem giełdy w Oslo zarząd Kvaerner, norwesko-brytyjskiego giganta, którego działalność obejmuje energetykę, przemysł stoczniowy oraz papierniczy, miał przedstawić sytuację bliskiej bankructwa firmy. Rozmowy trwały przez weekend, ale nie udało się ustalić, czy i jak firma może go uniknąć. Kjell Almskog, prezes koncernu, odrzucił ofertę pomocy głównych udziałowców — rosyjskiego Yukos Oil, który oferował 150 mln USD (612 mln zł), i norweskiego Aker Maritime. Zapowiedział natomiast przedstawienie własnego planu ratunkowego.

Jeszcze kilka lat temu Kvaerner świetnie się rozwijał i dużo inwestował. W 1996 roku kupił za 11,6 mld NOK (5,4 mld zł) brytyjską firmę budowlaną Trafalgar House Plc. Spółka okazała się gwoździem do trumny Kvaernera, który nie poradził sobie z jej zadłużeniem.

— Zbyt wolno sprzedawaliśmy działy, a długi rosły — przyznał Paul Emberley, rzecznik firmy w rozmowie z „Wall Street Journal”.

Firma rzeczywiście niechętnie rozstawała się z podległymi spółkami. W ubiegłym roku Grupa Stoczni Gdynia chciała odkupić od Kvaernera dwie fińskie stocznie Masa Yards z Turku i Helsinek. Norweski koncern wycofał się ze sprzedaży.

— Nadal jesteśmy zainteresowani ich kupnem. Nie wiadomo jednak, czy koncern będzie chciał pozbywać się sektora stoczniowego, który cały czas przynosi zyski — mówi Mirosław Piotrowski, rzecznik Grupy Stoczni Gdynia.

Jednak tonący brzytwy się chwyta. W ubiegłym tygodniu koncern ogłosił sprzedaż części działu papierniczego niemieckiej Voith Paper Holding za 6 mln EUR (22 mln zł).

Możesz zainteresować się również: