Kwiaciarze zarabiają na wysyłce bukietów

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 20-06-2000, 00:00

Kwiaciarze zarabiają na wysyłce bukietów

DUŻY WYBÓR: Klient nie musi sam decydować o każdym elemencie bukietu. Może wybrać jedną z gotowych kompozycji — wyjaśnia Jolanta Gryczyńska, właścicielka kwiaciarni Calla z Katowic.

Kwiaciarnie zyskały nowych klientów oferując wysyłanie kwiatów pod wskazany adres. Przesłanie bukietu za granicę kosztuje od 200 zł wzwyż.

Usługi wprowadzone przez niektóre kwiaciarnie pozwalają na wysłanie kwiatów do praktycznie każdego zakątka świata.

— Umowę z polskim oddziałem Międzynarodowego Serwisu Kwiatowego EuroFlorist zawarliśmy trzy lata temu. Obecnie z tą skandynawską firmą współpracuje ponad 600 kwiaciarni. EuroFlorist Polska jest również członkiem Teleflor International — organizacji, która realizuje zlecenia między 180 krajami świata — wyjaśnia Jolanta Gryczyńska, właścicielka kwiaciarni Calla z Katowic.

Klient może zlecić wysyłkę kwiatów lub dołączyć do nich okolicznościowy prezent. Zlecenie przekazywane jest do centrali EuroFlorist, która realizuje je za pośrednictwem jednej z kwiaciarni, leżących najbliżej miejsca zamieszkania adresata. Wysłanie bukietu na terenie Polski kosztuje od 100 zł wzwyż, do tego dochodzi cena dołączonych prezentów. Nieco droższa jest wysyłka zagraniczna — za najtańszy bukiet trzeba zapłacić 200 zł. Podczas dni roboczych zlecenie jest realizowane w ciągu 24 godz., w czasie weekendu czas oczekiwania może się wydłużyć. Podobne usługi wykonują również we własnym zakresie niektóre kwiaciarnie.

— Dostarczamy zamówione bukiety pod wskazany adres na terenie Katowic. Cena wysyłanego bukietu wzrasta o około 10 proc. Mimo dość dużego zainteresowania tym rodzajem usługi, nie planuję rozszerzenia jej o wysyłki poza obręb miasta — tłumaczy Krystyna Różycka, właścicielka kwiaciarni Różyczka z Katowic.

Liczba zleceń wzrasta w dniach poprzedzających Dzień Kobiet czy Dzień Matki, a także przed popularnymi imieninami.

— Od ponad dwóch lat liczba zleceń systematycznie rośnie. Najwięcej zleceń dotyczy wysyłek na terenie kraju, dużo bukietów trafia również do Niemiec i Stanów Zjednoczonych, zdarzyło nam się również dostać zamówienie na bukiet do Afryki. Jednak największym wyzwaniem okazała się wysyłka kwiatów zimą w odludne miejsce w Bieszczadach, gdzie do najbliższej, związanej z nami kwiaciarni, było kilkadziesiąt kilometrów — śmieje się Jolanta Gryczyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zdunek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane