L-4 na ucieczkę od pracy

opublikowano: 27-11-2019, 22:00

Do ograniczania absencji zawodowej, czyli niezwiązanej z chorobą, przyczyniają się nie tylko działy HR.

Od 30 do 70 proc. zwolnień lekarskich ze wskazaniem „chory może chodzić” lub przyznawanych na opiekę nad członkiem rodziny jest wykorzystywanych przez pracowników niezgodnie z przeznaczeniem — wynika z szacunków firmy doradczej Conperio. Jej eksperci zaliczają takie nieobecności do absencji zawodowej, wynikającej z chęci uniknięcia wykonywania obowiązków służbowych. Stanowi ona średnio 10 proc. absencji chorobowej i zazwyczaj przejawia się bardzo długimi zwolnieniami, następującymi bezpośrednio po sobie. Jest sygnałem, że sytuacja w firmie wymaga uzdrowienia.

— Aby realnie poprawić sytuację, należy m.in. przeanalizować całą strukturę absencji. Zrozumieć, jaka część wynika ze złych warunków w pracy, jaka jest skutkiem nieodpowiednich relacji z przełożonym, a ilu pracowników decyduje się korzystać z lewych zwolnień ze względu na to, że mają poczucie bezkarności i braku kontroli ze strony szefostwa — mówi Edyta Grajek- Mosiołek z Conperio, koordynatorka procesów zarządzania absencją chorobową.

Według niej szefowie firm często wychodzą z założenia, że za wdrażanie procesów ograniczających problem absencji chorobowej powinny odpowiadać komórki HR. Tymczasem wiele nieuzasadnionych zwolnień lekarskich wynika ze złej atmosfery w zespole, nieodpowiednich relacji z przełożonym czy przymykania oka na niewłaściwe praktyki absencyjne, z czego pracodawcy mogą nie zdawać sobie sprawy, a na co przedstawiciele działów kadr nie mają wpływu.

— W niektórych zakładach przełożeni pod koniec miesiąca potrafią wysyłać niektóre osoby na zwolnienie, żeby poprawić sobie wskaźniki produkcyjne. Spotkaliśmy się z taką sytuacją w kilku przedsiębiorstwach. Przedstawiciele kadry zarządzającej wprost przyznawali się do takich praktyk. Pozwalały im oszukać system, sprawić, że ich praca wygląda lepiej w liczbach. To jaskrawy przykład na złe procesy w firmie, których zmiana jest kluczowa dla zmniejszenia współczynnika absencji. I w to muszą być zaangażowani wszyscy, a nie tylko dział HR — podkreśla Edyta Grajek-Mosiołek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu