Lachowicz: Jabłkowy kryzys dotknie konsumentów

- Jabłko w sklepie zaczyna być droższe od banana czy pomarańczy. Biorąc pod uwagę, że jabłka w Polsce rozdawano w ostatnich latach praktycznie za darmo, to jabłko nie wytworzyło sobie pozycji owocu elitarnego, co sugerowałyby obecne ceny - mówi Michał Lachowicz, prezes grupy producenckiej La-Sad.

Jego zdaniem wyższe ceny jabłek mogą odbić się na wizerunku polskich eksporterów. - Polskie jabłka były postrzegane jako jabłka dobrej jakości, ale sprzedawane po względnie niższej cenie niż standard światowy. Aktualnie te ceny mocno się do tego standardu zbliżyły. Zobaczymy jak nasi odbiorcy na to zareagują, czy wypracowane przez lata kontakty handlowe wytrzymają tę próbę - zastanawia się Lachowicz. - Jeden rok nie zaważy o upadłości, ale taki rok, jak ten, jest zdecydowanie spod znaku "sprawdzam" - dodaje.

Zobacz więcej

Michał Lachowicz

Zdaniem Michała Lachowicza to jednak nie producenci mają największy ból głowy. - Większe problemy będą mieli przetwórcy. Przy niewystarczającej podaży mamy rok producenta - zaznacza szef La-Sadu.

Michała Lachowicza pytamy też o:

- jak będzie wyglądał rynek po tegorocznej zwyżce cen jabłek

- czy sadownicy otrząsnęli się już po rosyjskim embargu z 2014 roku

- perspektywy przebicia się na rynku napojów energetycznych

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Sołtys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Lachowicz: Jabłkowy kryzys dotknie konsumentów