Ład w teorii, ład w praktyce

Krzysztof Stefanowicz
opublikowano: 2005-05-13 00:00

Pod pojęciem ładu kryje się prosta zasada. Chodzi o to, aby zarządy działały w celach, do jakich zostały powołane, czyli w interesie akcjonariuszy.

Postulat ładu korporacyjnego może wydawać się oczywisty, ale równie oczywiste jest to, że członkowie organów korporacyjnych mają tendencję do działania w interesie... samych siebie.

Charakterystyczne jest, że geneza pojęcia ładu korporacyjnego pochodzi z systemów prawnych, gdzie uregulowania dotyczące ustroju spółek należą do liberalnych, co może stwarzać okazje do nadużyć.

Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w USA w latach trzydziestych. Zaczęto wówczas dostrzegać, iż rosnąca w siłę klasa menedżerów usamodzielnia się, stając się coraz bardziej niezależna od akcjonariuszy. W Anglii debata rozpoczęła się kilkadziesiąt lat później, w reakcji na skandale gospodarcze. Niewątpliwie, przypadki patologii Enronu, Arthura Andersena czy WorldComu wskazują, że problem pozostaje aktualny.

Komu to potrzebne

Czy uregulowanie prawne ładu korporacyjnego stanowi konieczność?

To pytanie raczej podchwytliwe. Uregulowanie prawne zasad ładu korporacyjnego nie jest łatwe. Nie wystarczy bowiem prosty przepis w rodzaju, że zarząd powinien działać w interesie akcjonariuszy. Sformułowano jednak szereg postulatów, które mają umożliwić wprowadzenie w życie tej zasady.

Jednym z podstawowych założeń jest duże zaangażowanie akcjonariuszy w kontrolę działalności spółki. W praktyce będzie to możliwe, gdy wprowadzone zostaną proste i mało kosztowne dla akcjonariusza mechanizmy kontroli. Dla celów bieżącego nadzoru podkreśla się konieczność funkcjonowania bezstronnych i niezależnych oficerów korporacyjnych. Od pracowników organów korporacyjnych wymaga się kompetencji, starannego działania i lojalności. Zakazuje się wykorzystywania gospodarczych szans przedsiębiorstwa do celów prywatnych.

Czyści jak łza

Ważnym założeniem ładu korporacyjnego jest także przejrzystość spółki. Transparentność dotyczyć ma w szczególności zasad wynagradzania członków organów spółki, które powinny być jawne i podlegać akceptacji walnego zgromadzenia.

Kolejnym postulatem jest ochrona akcjonariuszy mniejszościowych. Chodzi między innymi o to, aby mieli oni prawo do zlecania kontroli spółki w trybie tzw. postępowania sprawdzającego.

Trudno nie zgadzać się z powyższymi założeniami. A jednak uregulowania prawne ładu korporacyjnego mają swoich przeciwników. Wskazują oni, iż większość zasad wymienionych powyżej jest już wystarczająco uregulowana w obowiązujących przepisach prawa. Oczywiście można wyobrazić sobie uregulowania dalej idące, ale jak daleko powinna sięgać ingerencja ustawodawcy w funkcjonowanie obrotu gospodarczego?

Bez twardego prawa

Zwolennicy regulacji dotyczących ładu korporacyjnego argumentują, że ich przestrzeganie przyczynia się do powodzenia gospodarczego spółek. Wiadomo jednak, że nadmiar regulacji zmniejsza czynnik rynku i konkurencyjności. Skoro tak, to być może ład korporacyjny powinien pozostać prawem miękkim, tworzonym w dużej mierze przez podmioty prywatne. Tak, aby przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego było egzekwowane przez sam mechanizm konkurencji rynkowej, nagradzający spółki wydajne ekonomicznie i lojalne wobec akcjonariuszy.

Warto również pamiętać, że bezwzględnie obowiązujące przepisy mogą dawać okazję do nadużyć. Przykładem takiej patologii jest nadużywanie prawa poprzez zaskarżanie uchwał, właśnie na podstawie przepisów, mających chronić akcjonariuszy mniejszościowych.

Powyższe dylematy pozostają aktualne w naszym kraju, gdyż kwestia uregulowania ładu korporacyjnego wydaje się nadal pozostawać otwarta.

Słuchaj dobrych rad

Osobną kwestią jest rola doradców we wdrażaniu ładu korporacyjnego.

Czy zagadnienia ładu korporacyjnego zostaną szerzej uregulowane w aktach bezwzględnie obowiązujących, czy też zostaną przyjęte dobrowolnie przez podmioty gospodarcze — ich wdrożenie może wymagać fachowej konsultacji.

Część norm składających się na ład korporacyjny jest uregulowana w kodeksie spółek handlowych i nie podlega dyskusji, że przedsiębiorcy potrzebują w tym zakresie pomocy doradców.

Tymczasem, uregulowanie zagadnień ładu korporacyjnego wymaga wprowadzenia kolejnej „warstwy” norm, bardziej szczegółowych niż obowiązujące w większości krajów tradycyjne kodyfikacje dotyczące spółek handlowych. Przykładowo, kodeks corporate governance, przygotowany w Niemczech w roku 2002, obejmuje: powtórzenie istniejących w porządku prawnym Niemiec zasad ładu korporacyjnego, zalecenia, dotyczące praktyk, jakie już istnieją w dobrze zarządzanych spółkach, oraz postulaty.

Zasady mają pewną moc normatywną: spółka giełdowa ma obowiązek corocznego informowania, czy przestrzega zasad, a jeżeli nie, to dlaczego ich nie przestrzega (comply or explain). Innym przykładem norm dotyczących ładu korporacyjnego są opracowane w Polsce w roku 2002 i niedawno uaktualnione zasady dobrych praktyk w spółkach publicznych Komitetu Dobrych Praktyk przy GPW.

Rodzą się pytania

Przedsiębiorca staje przed nowym systemem norm. Pojawiają się pytania. Które z tych norm mnie obowiązują? Jak należy je interpretować? Jaki jest zakres mojej odpowiedzialności? Czy mogę egzekwować przestrzeganie tych norm przez innych? A może mógłbym już teraz mieć wpływ na kształtowanie się tych przepisów? Oczywiście, problematyka ładu korporacyjnego otwiera wiele kwestii, które mogą wymagać fachowych konsultacji.

Kto poniesie konsekwencje

I kolejna wątpliwość. Czy już teraz możemy wyciągać konsekwencje prawne z zasad ładu korporacyjnego?

Odpowiedź brzmi: tak. Dotyczy to w szczególności spółek giełdowych, składających oświadczenia o przestrzeganiu zasad. Należy pamiętać, że publiczne składanie podobnych oświadczeń i zatajanie ewentualnych niedociągnięć może być przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej wobec inwestorów. Odpowiedzialność ta może obciążać spółkę jako osobę prawną, może również obciążać osobiście członków zarządu. Możliwa jest również odpowiedzialność odszkodowawcza spółki i zarządu z tytułu publikowania nieprawdziwych informacji mających wpływ na cenę akcji, na podstawie przepisów prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi.

Problematyka ładu korporacyjnego przestała w Polsce być problemem teoretycznym i wygląda na to, że nie pozostanie bez wpływu na sytuację spółek i inwestorów. Czas pokaże, czy w przyjętych rozwiązaniach zwycięży pragmatyzm i na ile koncepcja ładu korporacyjnego spełni pokładane w niej nadzieje.

Krzysztof Stefanowicz, partner zarządzający Salans